Bramkarz Ruchu Chorzów wolałby nie być tak przystojny [WIDEO]

Matko Perdijić, bramkarz Ruchu Chorzów, nie ma już szans na grę w pierwszej drużynie niebieskich. Chorwat nie myśli jednak o powrocie do ojczyzny.
Po zakończeniu rundy jesiennej Perdijić dowiedział się, że może sobie szukać nowego klubu. Mimo zainteresowania kilku drużyn - Cracovia, Korona Kielce czy Kolejarz Stróże - na razie jednak wciąż pracuje w Chorzowie. Po tym, jak stracił miejsce w pierwszej drużynie, trenuje z Młodą Ekstraklasą. O powrocie do Chorwacji jednak nie myśli.

- Po prostu chorwacka piłka na dzisiaj nie wygląda zbyt ciekawie. Są tylko Hajduk Split i Dinamo Zagrzeb, reszta się nie liczy... Chodziło mi tylko o względy sportowe - mówi z rozmowie z serwisem 2x45 .

Dziennikarz portalu przypomina Perdijiciowi, że dwa lata temu został wybrany największym przystojniakiem w drużynie z Cichej.



- Tak wyszło, że udało się wygrać ten konkurs... Ale tuż po tym powiedziałem, że wolałbym wygrać w plebiscycie na najlepszego, a nie najprzystojniejszego piłkarza i podtrzymuję to - wyjaśnia Chorwat.