Ruch Chorzów postawił na najmodniejszy kierunek. Przyszedł czas na ocenę

Marek Zieńczuk, pomocnik Ruchu Chorzów, zapewnia, że niebiescy nie zrezygnowali z walki o dobre miejsce w lidze. Celem na wiosnę ma być też zdobycie Pucharu Polski.
Zieńczuk stracił końcówkę rundy jesiennej z powodu kontuzji, jakiej doznał w meczu z Piastem Gliwice. Zawodnik złamał wtedy żebra. - Po kontuzji nie ma już śladu. Nic mi nie doskwiera, więc i forma jest coraz lepsza. Naprawdę dobrze się teraz czuję, a w Turcji skupię się na szlifowaniu formy - mówi.

Niebiescy od piątku przebywają na zgrupowaniu w Side. - Nie było praktycznie roku, żebyśmy gdzieś nie lecieli. W Polsce w tym okresie warunki do pracy nie są - delikatnie rzecz ujmując - najlepsze, natomiast w Hiszpanii, Turcji czy na Cyprze aura jest sprzyjająca, murawy są zielone i możemy liczyć na silnych sparingpartnerów. Ostatnio najmodniejszym kierunkiem jest Turcja - dodaje.

Zieńczuk podkreśla, że dopiero na zielonych boiskach można mówić o ocenie gry zespołu. - Nie chciałbym już wracać pamięcią do spotkania z Żyliną [2:9 - przyp.red.]. Zdecydowanie lepiej wyszedł nam mecz z Rużomberokiem, choć i do tego występu trudno nie podejść bez odpowiedniego dystansu. Warunki do gry były przecież ekstremalne, z trudem łapaliśmy równowagę. Wyniki zimowych sparingów na śniegu są ważne, ale nie najważniejsze. Bo nie sztuką jest zagrać z zespołem z piątej ligi i wygrać wysoko. W grach kontrolnych o tej porze roku w kraju najważniejsze jest ich wybieganie. Co innego w Turcji. Tam, grając już na zielonych murawach, będzie można skupić się na stricte piłkarskich aspektach - podkreśla Zieńczuk, który uważa, że mimo fatalnej jesieni Ruch może jeszcze w lidze namieszać.

- Startujemy z niskiego pułapu, więc najpilniejszym zadaniem będzie szybkie windowanie się w górę tabeli. Zapewniam, że nie zrezygnowaliśmy z dobrego miejsca w lidze, zamierzamy również powalczyć w Pucharze Polski. Ruch nie odpuści żadnego meczu, bo gramy dla siebie, dla klubu i przede wszystkim dla naszych kibiców. To kolejne zadanie na wiosnę, by dobrą grą i wygrywaniem meczów przyciągnąć jak największe grono naszych sympatyków na nasz stadion na Cichej - kończy doświadczony pomocnik niebieskich.