Sport.pl

Kontuzjowani piłkarze Ruchu Chorzów wracają do zdrowia. Na kogo przyjdzie poczekać najdłużej?

Na przedsezonowym zgrupowaniu Ruchu Chorzów w Side jest kilku piłkarzy, którzy nie mogą pracować z pełnym obciążeniem.
Od początku zgrupowania nie w pełni sił są Maciej Sadlok (narośl na pięcie) i Gabor Straka (złamany staw skokowy). W trakcie obozu do zespołu dołączył Marek Szyndrowski, który miał problemy z kręgosłupem i przechodził rehabilitację w Polsce. W sobotę - po sparingu ze słowackim Spartakiem Trnava - do grona kontuzjowanych dołączył Pavel Sultes.

Czech narzekał na ból kolana. Początkowo wydawało się, że zerwał wiązadła. Na szczęście ta diagnoza się nie potwierdziła. - Noga już mnie tak nie boli. Myślę, że do pierwszego meczu z Lechem Poznań z moim kolanem będzie już wszystko w porządku - mówi Sultes.

Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta niebieskich, jest też zadowolony z przebiegu rehabilitacji Straki i Szyndrowskiego. - Marek po przyjeździe do Side na początku trenował indywidualnie. Po kilku dniach bóle się nie pojawiły, więc za chwilę będzie już pracował z resztą zespołu. Również rehabilitacja Gabora Straki przebiega prawidłowo i o nim też wkrótce będzie można powiedzieć, że jest wyleczony. Natomiast trochę dłużej dochodzi do zdrowia Maciej Sadlok, ale i on powinien wkrótce dołączyć do zespołu - wyjaśnia Duś.

Więcej o: