Pomocnik Ruchu Chorzów nie zdążył się pożegnać

Łukasz Tymiński, nowy pomocnik Ruchu Chorzów podczas zgrupowania w Turcji ma okazję porozmawiać z kolegami z byłego klubu.
Niebiescy są w Side zakwaterowani w tym samym hotelu co Jagiellonia, a to właśnie klub z Białegostoku wypożyczył Tymińskiego na Cichą.

- Odszedłem z Jagiellonii praktycznie bez pożegnania. Dlatego fajnie, że w ciągu tych dwóch tygodni mam możliwość, by porozmawiać z Kupiszem, Słowikiem, Ukahem i pozostałymi zawodnikami z "Jagi" - mówi 23-letni pomocnik z Żywca.

Tymiński walczy o miejsce w podstawowym składzie niebieskich. Podkreśla, że siedzenie na ławce rezerwowych go nie interesuje. - W piłce trzeba być cały czas "pod parą", bo przecież zdarzają się kontuzje, kartki, ale ja umiem walczyć o swoje. Mimo młodego wieku, grałem już w czterech klubach ekstraklasy i wszędzie było tak samo - trzeba było się pokazać trenerom, by oni mogli na mnie postawić. Dzięki temu rozegrałem już w ekstraklasie ponad 50 meczów. Pracowaliśmy ostatnio bardzo ciężko, więc trochę brakowało nam świeżości. Uważam, że jesteśmy w dobrej formie, choć potrzebujemy jeszcze trochę zgrania, by ją poprawić przed startem rozgrywek - dodaje.