Sport.pl

Piłkarz Ruchu Chorzów ostro o byłym klubie. "To jest skandal!"

Pavel Sultes, napastnik Ruch Chorzów, liczy, że wiosną dostanie szansę gry w ataku i skutecznie zastąpi Arkadiusza Piecha.


28-letni Czech dołączył do niebieskich latem ubiegłego roku po okresie gry w Polonii Warszawa. Jesienią najczęściej dostawał szansę gry na prawej pomocy. Miał problem z dojściem do wysokiej formy, gdyż nękały go kontuzje. Jeszcze w trakcie rundy poddał się operacji stawu skokowego.

Zimą prezentował się bardzo dobrze, aż do czasu feralnego sparingu ze Spartakiem Trnava. - Słowacy grali bardzo ostro, a ja odczułem to chyba najmocniej. Ucierpiało moje kolano. Początkowo były obawy, że to coś poważnego i będę musiał opuścić zgrupowanie w Turcji. Na szczęście aż tak źle nie było i teraz powoli gonię stracony czas - mówi Sultes, który liczy, że wiosną nie będzie już grał w pomocy, a w linii ataku.

- Potrzebujemy zwycięstw, a co za tym idzie goli. Wiem, jak ciężko pracowaliśmy zimą, więc jestem optymistą. To będzie dobra wiosna dla Ruchu. Zapewniam, że nie oglądamy się za siebie. Nie liczymy punktów przewagi, jakie mamy nad Podbeskidziem i GKS-em Bełchatów. Chcemy gonić tych, co przed nami. Na razie problemem jest to, że po dwóch tygodniach tureckiej wiosny znowu mamy zimę. Mam nadzieję, że w niedzielę - gdy zagramy z Lechem Poznań - śnieg i mróz odpuści, bo w przeciwnym wypadku trudno będzie o ekstra widowisko-dodaje.

Sultes uważa, że po mistrzostwo sięgnie Legia. - Są liderem. Zimą byli aktywni na rynku transferowym i dokonali największych zakupów. Wiosną też będą najmocniejsi - mówi Czech, który nie może pogodzić się z tym, co dzieje się w jego byłym klubie, czyli Polonii Warszawa. - Czasami rozmawiam o tym w szatni z Marcinem Baszczyńskim [także byłym graczem Polonii - przyp. red.]. Żal mi chłopaków, którzy tam zostali. To co się tam dzieje, to jest skandal - podnosi głos czeski piłkarz. 

Więcej o: