Sport.pl

Czy na stadionie Ruchu Chorzów rozlegnie się gromkie "toooooor!"?

Nowy spiker Ruchu Chorzów Jakub Kurzela chciałby podkreślać radość kibiców po strzelonym golu, krzycząc do mikrofonu "tooooor"!
Kurzela debiutował w roli spikera w niedzielę, gdy Ruch zmierzył się z Lechem Poznań (0:4).

Najpierw była "boooombaaa!"

- Przed meczem dopadł mnie duży stres. Wyobrażałem sobie, jak to będzie wyglądało. Zastanawiałem się, czy kibice mnie zaakceptują. Sam jestem fanem Ruchu, więc nie chciałem nikogo zawieść. Na stadion przyszedłem na długo przed pierwszym gwizdkiem. Poznałem stanowisko pracy. Uspokoiłem się i chociaż wiem, że nie było idealnie, to myślę, że plamy nie dałem - uśmiecha się Kurzela.

Spiker długo zastanawiał się, jak manifestować radość po strzelonym golu. Dotąd, gdy Ruch trafiał do siatki rywala, przez Cichą przetaczało się przeciągłe "Booooooombaaaaa!!!". Tę tradycję zapoczątkował Bogdan Kalus, aktor i sympatyk Ruchu, który wcześniej był spikerem na Cichej.

Gdy Kalusa zastąpił Marcin Mendyka, "bomba" została. Kurzela, który także kończył szkołę aktorską, a na życie zarabia też jako muzyk, chce być jednak oryginalny.

- W niedzielę strzelał tylko Lech, więc trudno, żebym prowokował kibiców i jeszcze wykrzykiwał o tym do mikrofonu. Mam jednak nadzieję, że już w najbliższą sobotę, gdy na Cichą przyjedzie Widzew, chorzowscy piłkarze zdobędą bramki. Chciałbym wtedy krzyknąć po śląsku "braaaamaa" albo "tooor". Już przed meczem z Lechem Poznań pytałem delegata, czy to nie będzie problem i w odpowiedzi usłyszałem, że mam zgodę.

Protestował sam Cieślik

Kurzela przyznaje jednak, że z "torem" musi się jeszcze zastanowić. - Wiadomo, że to niemieckie słowo. Nie chciałbym, żeby osoby, który nie rozumieją, że śląska gwara ma wiele niemieckich naleciałości, posądzały mnie o propagowanie ukrytej opcji niemieckiej. W przeszłości były przecież już z tego powodu problemy - mówi Kurzela.

Na Cichej kilka lat temu emocje budziła flaga z napisem "Oberschlesien", czyli "Górny Śląsk". Polski Związek Piłki Nożnej zabronił wówczas wywieszania jej na stadionowym płocie. Protestował też legendarny piłkarz niebieskich Gerard Cieślik. - Ta flaga nie powinna powstać. Jestem przeciwny jej wywieszaniu na meczach Ruchu. To nie służy klubowi, nie służy Śląskowi! Ruch był zawsze śląski, a Śląsk był zawsze polski! Znałem ludzi, którzy tworzyli ten klub; to byli powstańcy i patrioci. Uszanujmy ich pamięć - apelował Cieślik.

Raziłoby Cię, gdyby na śląskich stadionach spiker zachęcał kibiców do okrzyku TOOOOR?
Więcej o:
Komentarze (6)
Czy na stadionie Ruchu Chorzów rozlegnie się gromkie "toooooor!"?
Zaloguj się
  • pedro-ss

    Oceniono 16 razy 8

    przecez na Slonsku godo sie tor zamiast gol co za idiotyczny artykul!

  • hugo1972

    Oceniono 3 razy 3

    U nos sie woło NECCCCCCCC !!!!!!!

  • cidercider

    Oceniono 21 razy -1

    Ja, Slonsk bul zawsze polski, ja, ja, wypowiedz Cieslika mijo sie trocha z historiom

  • kaminski40

    Oceniono 9 razy -3

    Co goro Tudor ze Sosnowsi może wiedzieć o Ślaskim języku? g.ówno. ToooooR na Cichej a nie ja Goł w Zaabrzu na RUS -0arena. Bo my jesteśmy Ślązakami a nie ruskimi podrzutkami z Zabrza.

  • lukiluk0101

    Oceniono 16 razy -8

    W Chorzowie krzyczą Tir to skrót od Tirówka

  • eduardo70

    Oceniono 20 razy -12

    W Choszofie to krzyczą AJ WAJ :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX