Sport.pl

Sztama kibiców Ruchu Chorzów i Widzewa Łódź niepokoi trenera Jacka Zielińskiego

- Ze względu na sielankę na trybunach spotkanie z Widzewem będzie bardzo trudne. Musimy odizolować się od tego, co dzieje się na widowni i narzucić swoje warunki na boisku - podkreśla Jacek Zieliński, szkoleniowiec niebieskich.
Trener uważa, że sobotnie spotkanie będzie kluczowe dla przyszłości Ruchu w lidze. - Po meczu z Lechem (0:4) pojawiły się głosy, że drużyna zagrała mało ambitnie, nie była maksymalnie zdeterminowana. Nie zgodziłem się z tymi - moim zdaniem - krzywdzącymi chłopaków opiniami. Z Lechem przegraliśmy mecz w kategoriach czysto piłkarskich, a nie mentalnie, wolicjonalnie, fizycznie. Zostawmy już jednak na boku te rozważania. Porozmawialiśmy sobie szczerze z zespołem i zamknęliśmy definitywnie temat wiosennej inauguracji - mówi Zieliński.

A jak szkoleniowiec wicemistrza Polski charakteryzuje Widzew? - To młody, świetnie poukładany zespół. Dobrze przygotowany do sezonu, fizycznie bardzo silny. Przegrał pierwsze wiosenne spotkanie [1:2 ze Śląskiem - przyp. red.], ale we Wrocławiu pokazał się z bardzo dobrej strony. Niewiele brakowało, a urwałby punkty mistrzowi Polski na jego stadionie - zaznacza Zieliński.

W składzie Ruchu zabraknie Łukasza Tymińskiego, który pauzuje za kartki. Z gry wyłączeni są również kontuzjowani Maciej Sadlok, Marek Szyndrowski, Gabor Straka i Andrzej Niedzielan.

Raziłoby Cię, gdyby na śląskich stadionach spiker zachęcał kibiców do okrzyku TOOOOR?
Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]