Mistrz Polski w barwach Ruchu Chorzów kończy 50 lat. Żyje na tabletkach

Krystian Szuster, pomocnik, który w 1989 roku zdobył z Ruchem Chorzów mistrzostwo Polski, kończy w środę 50 lat. Niedawno przebyty zawał sprawił, że Szuster musiał zrezygnować z gry w zespole oldbojów.
Szuster to wychowanek niebieskich. Grał na Cichej przez siedem sezonów, ale reprezentował też AKS Chorzów, Śląsk Wrocław, a także szwedzki Halmstads czy portugalski Penafiel. W mistrzowskim sezonie był kluczowym zawodnikiem niebieskich. Strzelił wtedy dziewięć goli. Kronika klubu opublikowana przez wydawnictwo GiA charakteryzuje reprezentanta Polski w następujący sposób. "Niemały talent. Świetne warunki fizyczne, ale zazwyczaj chimeryczna forma".

Życie Szustera od ponad roku znacznie zwolniło. Wcześniej często można było go zobaczyć podczas meczów oldbojów czy turniejów halowych, w których brał udział zespół dawnych piłkarzy niebieskich. W lutym ubiegłego roku mistrz Polski przeszedł jednak zawał serca i gra w niebieskiej koszulce się skończyła.

- Biorę nadal tabletki i podejrzewam, że tak już będzie do końca życia. Chodzę na kontrole co dwa miesiące, sprawdzam regularnie ciśnienie, więc na razie nic złego się nie dzieje - mówi Szuster, który wiedzie teraz żywot piłkarskiego emeryta.

- Gdybym miał kilka milionów na koncie, to z pewnością miałbym większy komfort psychiczny. Niestety, nie dysponują taką gotówką, a w dodatku zawał bardzo ograniczył moje możliwości zawodowe. Nie mogę się męczyć, podnosić ciężarów, nie wolno mi się nawet denerwować. W piłkę mogę grać już tylko rekreacyjnie. Tak mi zalecili lekarze. Czyli tak naprawdę grać już nie mogę. Bo co to oznacza rekreacyjnie? Tak nawet oldboje Ruchu nie grają. Więc na razie piłką sobie nie zawracam głowy. Ale na boisko mnie jednak ciągnie, więc zastanawiam się nad trenerką. Papiery instruktorskie mam, a córka pcha mnie, bym jeszcze coś w tym kierunku robił - mówi Szuster, który wybiera się na najbliższy ligowy mecz niebieskich ze Śląskiem Wrocław.

- Wszyscy na Cichej czekają na takie sukcesy, jakie były w poprzednich sezonach. Tymczasem zespół jest w przebudowie. Na szczęście pokazują się z dobrej strony młodzi piłkarze. W tym widzę przyszłość Ruchu - podkreśla.