Nowa propozycja kibiców Ruchu Chorzów. Będzie jak w Bundeslidze? [WIDEO]

Kibice Ruchu Chorzów nie mają nic przeciwko temu, żeby po strzelonym golu stadionowy spiker pokrzykiwał do mikrofonu ?Toooor!?.
Dyskusja na ten temat rozpoczęła się po tekście na portalu ŚLASK.SPORT.PL. Jakub Kurzela, nowy spiker niebieskich, zastanawiał się na naszych łamach, czy po strzelonym golu krzyczeć po śląsku "brama" lub "tor". - Z tym "torem" to się muszę jeszcze zastanowić. Wiadomo, że to niemieckie słowo. Nie chciałbym, żeby osoby, który nie rozumieją, że śląska gwara ma wiele niemieckich naleciałości, posądzały mnie o propagowanie ukrytej opcji niemieckiej. W przeszłości były przecież już z tego powodu problemy - mówił Kurzela.

Przeprowadziliśmy na ten temat sondę. 66 procent czytelników naszego portalu uznało, że pokrzykiwanie "tor" to zły pomysł. 34 procent stwierdziło dla odmiany, że "same chętnie by krzyknęły".

Podobną sondę zorganizował też kibicowski portal niebiescy.pl

Tu wyniki były już bardziej przychylne "torowi". Taka opcja zyskała najwięcej, bo 45 procent zwolenników.

26 procent głosowało za "bombą", a 23 za "golem".

Fani niebieskich zastanawiają się ponadto, czy dobrym pomysłem nie będzie puszczanie po każdym golu charakterystycznej melodii. Za naszą zachodnią granicą nazywa się to "Tormusik".

Posłuchajcie, jak to bywa na meczach Bundesligi



Czy Ruch Chorzów awansuje do półfinału Pucharu Polski?