Sport.pl

Wychowanek Bełchatowa odczuwa dyskomfort, ale będzie trzymał kciuki za Ruch Chorzów

PRZEGLĄD PRASY. - Ten klub jest najbliższy mojemu sercu, właściwie wszystko mu zawdzięczam i chciałbym, żeby bełchatowianie utrzymali się w Ekstraklasie. Teraz jednak pracuję w chorzowskim klubie i jego dobro jest dla mnie najważniejsze - podkreśla w rozmowie ze Sportem drugi trener niebieskich, Marcin Węglewski.
- Bełchatowianie pokazują wiosną bardzo solidną, zaangażowaną piłkę. Są w formie, do tego będą maksymalnie zdeterminowani, bo to będzie dla nich chyba tak naprawdę mecz ostatniej szansy - mówi Węglewski, który jest wychowankiem Bełchatowa, a do Chorzowa trafił za sprawą Waldemara Fornalika.

- My także zagramy o pełną pulę, bo mamy mało punktów. W tym sezonie bardzo dobre występy przeplataliśmy słabszymi, więc wreszcie zamierzamy ustabilizować formę i w sobotę rozpocząć serię meczów z punktami - deklaruje Węglewski.

Warto dodać, że zamykający tabelę Bełchatów traci do zajmującego czternaste, ostatnie gwarantujące utrzymanie miejsce Ruchu dziewięć punktów.

Więcej w sobotnim Sporcie.

Więcej o: