Sport.pl

Ruch Chorzów był jego ostatnim klubem? Opuścił Cichą ze śrubami w kostce

Gabor Straka, słowacki pomocnik, rozwiązał już umowę z Ruchem Chorzów, ale zapowiada, że na Cichą jeszcze wróci.
32-letni piłkarz z Dunajskiej Stredy grał w ekstraklasie od 2008 roku. Umowa Straki obowiązywała do końca sezonu, ale piłkarz zdecydował się, by rozwiązać ją już teraz. - Liczyłem na Strakę, jednak jego kłopoty z kontuzjami nawarstwiały się, więc Gabor sam podjął taką decyzję. Najlepszą dla siebie. To bardzo sympatyczny chłopak, który wiele dobrego zrobił dla klubu - mówi Jacek Zieliński, szkoleniowiec niebieskich.

Straka nie wybiegał na boisko od listopadowego meczu z Piastem Gliwice, gdy doznał złamania stawu skokowego. Co ciekawe Słowak wciąż ma w nodze śruby, który związały uszkodzone kości. Operacja usunięcia śrub czeka Strakę dopiero w przyszłym tygodniu.

Piłkarz jeszcze nie wie, czy wróci na boisko. To okaże się po rehabilitacji. Straka jednak uważa, że nie ma na to większych szans. - Być może pogram sobie gdzieś jeszcze w niższych ligach. Na pewno już nie będę trenował dwa razy dziennie czy nawet raz. Być może znajdę klub w niższej lidze, gdzie zajęcia będą się odbywały dwa razy w tygodniu? Na więcej na pewno zdrowie mi nie pozwoli - zaznacza.

Straka zapowiada, że jeszcze wróci na Cichą, żeby pożegnać się z kolegami z drużyny.

Kto wygra najbliższe Wielkie Derby Śląska?
Więcej o: