Podbeskidzie chce piłkarza z kadry finansowego krezusa. Co na to Ruch Chorzów?

PRZEGLĄD PRASY. Podbeskidzie Bielsko-Biała w pocie czoła walczy o utrzymanie w Ekstraklasie, a działacze dodają wiary drużynie, planując już letnie transfery - czytamy w ?Przeglądzie Sportowym?.


Przed "Góralami" piątkowy mecz z Zagłębiem Lubin i to właśnie w bogatej drużynie miedziowych gra zawodnik, którego chce klub z Bielska-Białej. Mowa o 28-letnim pomocniku Macieju Małkowskim. Kontrakt piłkarza z Zagłębiem wygasa po zakończeniu sezonu, a Paweł Wojtala, dyrektor sportowy klubu, już zapowiedział, że umowa nie zostanie przedłużona.

Wojciech Borecki, prezes Podbeskidzia, szkolił Małkowskiego w GKS-ie Jastrzębie. - Był wtedy wyróżniającym się zawodnikiem i nikogo nie zdziwiło, kiedy ustawiła się do niego kolejka chętnych. Wiedziałem, że trafi do Ekstraklasy i da sobie tam radę - mówi "PS" Borecki.

Na transfer piłkarza przed kilku laty bardzo liczył Ruch Chorzów. Działacze GKS-u tak jednak zwodzili Mirosława Mosóra, dyrektora niebieskich, że ten stwierdził, że z takimi ludźmi żadnych interesów robił nie będzie. Na piłkarza jednak nikt się nie obraził. Czy teraz na Cichej wrócą do tego tematu? Małkowski grał dotąd także w Odrze Wodzisław i GKS-ie Bełchatów.