Sport.pl

Napastnik Ruchu Chorzów dziwi się kibicom. "Chyba byliśmy na innym meczu"

PRZEGLĄD PRASY. Pavel Sultes, napastnik Ruchu Chorzów, wciąż rozpamiętuje ostatni mecz z Lechią Gdańsk. - Przeszliśmy do historii ekstraklasy - przyznaje w rozmowie ze "Sportem"


Przypomnijmy, że Ruch zremisował w Gdańsku (4:4) chociaż w 90. minucie prowadził jeszcze 4:2. Po meczu kibice mieli wielki żal do piłkarzy niebieskich. - Koledzy mówili, że mieli pretensje o brak ambicji. Nie wiem, czy o to rzeczywiście chodziło, a jeśli tak, to sorry, ale chyba byliśmy na innym meczu. Gdyby kibice powiedzieli, że jesteśmy frajerami, to bym się zgodził, bo tak akurat było. Ale ambicji nam nie brakowało. Walczyliśmy, graliśmy z dużym zaangażowaniem i poświęceniem - mówi "Sportowi" Sultes, który przypomina, że Marcin Baszczyński skończył mecz z urazem kolana, a Igor Lewczuk z rozciętą głową.

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]