Sport.pl

Pierwsze decyzje kadrowe w Ruchu Chorzów. Ważą się losy trenera Jacka Zielińskiego

Ruch Chorzów w marnym stylu, ale jednak, utrzymał się w ekstraklasie. Na Cichej zapowiadają teraz gruntowne przebudowanie składu. Nie ma pewności, czy tego zadania podejmie się trener Jacek Zieliński.


Niebiescy zafundowali swoim fanom bolesną i nieoczekiwaną metamorfozę. Z drużyny, która w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczyła o mistrzostwo Polski, stali się bezbarwnym zespołem, który rozczarowywał niemal w każdym meczu. Gdyby nie fakt, że licencji na grę w ekstraklasie nie otrzymała Polonia Warszawa, to niebiescy wciąż potrzebowaliby wygranej w ostatniej kolejce sezonu w meczu z Jagiellonią Białystok, by obronić miejsce w lidze. Stało się jednak inaczej, więc na Cichej powoli mogą myśleć o budowaniu ekipy na nowy sezon.

Wojciech Todur: Czego mogą się spodziewać kibice?

Dariusz Smagorowicz: Gruntownej przebudowy. Odmłodzenia składu. Postawimy na piłkarzy, którzy nie boją się walki.

Jak tego dokonać, skoro na klub nałożono zakaz transferowy?

- Ale możemy pozyskiwać piłkarzy z kartami na ręku. Przykłady Podbeskidzia Bielsko-Biała, GKS-u Bełchatów czy Widzewa pokazują, że można zbudować ciekawe drużyny bez olbrzymich nakładów finansowych. Nie mamy wiele czasu, bo przecież nowy sezon rozpoczyna się już w lipcu. Szybko zabieramy się do pracy.

Czy nowy zespół będzie budował trener Jacek Zieliński?

- Trener ma ważny kontrakt, ale zdaję sobie sprawę z tego, że gdy wiązał się z Ruchem, to jednak pisał się na inne realia. To od trenera będzie zależało, czy podejmie się tego zadania. Nie wykluczam, że gdy dowie się, w jakich warunkach przyjdzie mu pracować, to powie: "Stop. Na to się nie pisałem". W najbliższych dniach czeka nas na pewno niejedna rozmowa. W przyszłym tygodniu wszystko powinno się rozstrzygnąć.

Obserwując niechęć czy wręcz agresję wielu fanów Ruchu wobec trenera Zielińskiego, obawiam się, czy dalsza współpraca ma sens.

- Słaba gra i porażki podsycają złe emocje. Jestem jednak przekonany, że gdy przyjdą zwycięstwa, to kibice spojrzą na trenera przychylnym okiem, a relacje się poprawią.

Mówi pan o odmładzaniu składu, a jednocześnie zapowiada przedłużenie umowy z 38-letnim Marcinem Malinowskim.

- Nie ma w tym braku logiki. Tak doświadczony piłkarz jak Marcin Malinowski będzie bardzo potrzebny tej drużynie. Nie tylko na boisku, ale i w szatni. To samo tyczy się Marcina Baszczyńskiego. Dziś Marcin koncentruje się na tym, by stanąć na nogi po kontuzji kolana, ale jeżeli wyrazi chęć przedłużenia umowy [piłkarz nie wykluczał, że zakończy karierę - przyp. red.], to jestem gotowy do rozmowy.

Lech miał Piotra Reissa, więc dlaczego Ruch nie może mieć swojego doświadczonego Marcina Malinowskiego czy Marcina Baszczyńskiego? To nie muszą być piłkarze, którzy będą decydować o obliczu meczu. Wystarczy, że dadzą solidną zmianę. Nie będą stać z boku, gdy młodsi koledzy będą potrzebować ich pomocy.

Takim piłkarzem może też być Andrzej Niedzielan, który, niestety, ostatni sezon może spisać na straty. Zaproponujcie mu rozwiązanie umowy?

- Andrzej bezapelacyjnie z nami zostaje.

Kto więc odejdzie? Kilku graczom kończą się umowy.

- Nowych klubów mogą sobie szukać Michal Pesković i Żeljko Djokić. Usiądziemy natomiast do rozmów z Igorem Lewczukiem. Jesteśmy zainteresowani dalszą grą na Cichej Łukasza Tyminskiego [jest wypożyczony z Jagiellonii - przyp. red.].

Co z mocno krytykowanymi Marcinem Kikutem i Mindaugasem Panką?

- Mimo ważnych umów dostaną zgodę na poszukiwanie nowych pracodawców. Menedżer Marcina już mu szuka nowego klubu.

Będą zmiany w ataku? Pisaliśmy, że po sezonie może odejść Maciej Jankowski.

- To realny scenariusz. Jankowskiemu za rok kończy się kontrakt, który już raz przecież przedłużał. Jeżeli teraz go nie sprzedamy, to zimą powtórzy się sytuacja z Arkadiuszem Piechem. Na pół roku przed wygaśnięciem kontraktu Piecha jego wartość znacznie spadła. Jankowski ma zielone światło na transfer.

Nowego klubu może też sobie szukać Pavel Sultes. Niewykluczone, że wróci do Czech - pojawiało się zainteresowanie z tamtego kierunku. Zostaje z nami Grzegorz Kuświk. Wciąż bardzo liczę na jego gole.

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
Komentarze (5)
Pierwsze decyzje kadrowe w Ruchu Chorzów. Ważą się losy trenera Jacka Zielińskiego
Zaloguj się
  • modelius1

    Oceniono 8 razy 6

    Ja pie... to jrst kur.... brak logiki kuswik.niedzielan pokloceni z zielonskim lewczuk poklocony z z prezesem.pol skladu z palierem do adwokata o kase.jskie rozwiazanie???? wywalic zielinskiego i juz 2 zawodnikow mamy prezes niech prezesuje a trenerem niech bedzie weglewski ktory zapie... na treningach z zawodnikami .lewczuk-sorry ale zaslanianie sie za dzieckiem byle mnie nie krytykowac !!! to nie je teatr ani opera czas wypie...c jego peskowicia.stawarczyka.kikuta .panke.jeszcze sue paru znajdzie .zrobic grilla pozegnalnego w łani i WYPIE...C

  • ttoorroo05

    Oceniono 1 raz 1

    Jacus nie moze odejsc,bo kto bedzie kopaczy wuefu uczyl?

  • goalsandmatchs

    Oceniono 1 raz 1

    ciuliński won !!!!

  • kryster

    0

    Moj opa mo 67 lot to może dać Malinowkiemu zmiana. Smagarowicz baranie, złodzieju pier..lony pamiyntej moga ci poszukać więcej dziadków bydom grali za darmo-emerytura już majom.!!!!!!!!!!!!!

  • darako1970

    0

    najlepiej to niech piłkarze orają za darmo w ramach promocji siebie a ty Prezesie tylko zbieraj kase

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX