Sport.pl

Szkodliwa bakteria drąży dziurę w pięcie piłkarza Ruchu Chorzów

Maciej Sadlok od wielu miesięcy nie gra w piłkę. Najpierw przeszkadzała mu narośl, a potem rana, która powstała po jej wycięciu.
24-letni wychowanek Pasjonata Dankowice latem ubiegłego roku wrócił na Cichą po okresie gry w Polonii Warszawa. Jesienią ubiegłego sezonu prezentował się przeciętnie. Z czasem okazało się, że wpływ na słabszą formę miała też narośl na stopie stopera Ruchu. Sadlokowi doskwierał ganglion, czyli torbiel galaretowata. Zimą narośl została usunięta operacyjnie, ale mijały tygodnie, a skóra wciąż się nie goiła. Sadlok stracił całą rundę rewanżową. A co gorsza, wciąż nie jest gotowy do gry!

Przegląd Sportowy poinformował, że obrońca niebieskich znalazł pomoc u Jacka Jaroszewskiego - ortopedy i lekarza reprezentacji Polski. - Specjalista stwierdził, że nie muszę poddawać się następnemu zabiegowi. Mam szkodliwą bakterię w pięcie, którą będzie można usunąć bez ingerencji chirurgicznej - mówi Sadlok.

Pozytywny scenariusz zakłada, że Sadlok wróci do treningów za dwa-trzy tygodnie. Do gry byłby gotowy we wrześniu. Co ciekawe, w chorzowskim klubie nie widzą już Sadloka na pozycji stopera, a lewego obrońcy.

Która bramka zasługuje na tytuł "najpiękniejszego śląskiego gola w Ekstraklasie"?
Więcej o:
Komentarze (3)
Szkodliwa bakteria drąży dziurę w pięcie piłkarza Ruchu Chorzów
Zaloguj się
  • cieszyniok9

    Oceniono 33 razy -7

    cały rUCH to jedno wielko BARTERJA

  • klokanpolska

    Oceniono 27 razy -15

    A kogo to obchodzi? Czy ktoś mu kazał grać zawodowo w piłkę? Wiadomość godna brukowca.

  • 77kiss

    Oceniono 41 razy -21

    a kogo to interesuje? Kolejna boiskowa panienka która ma problem

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX