Kibice Ruchu Chorzów nie mieli litości. Zaskakująca opinia trenera

Ruch Chorzów ma wyzerowany licznik. Cel na nowy sezon to awans do grupy mistrzowskiej.
Niebiescy zaczynają sezon niedzielnym meczem z Lechem Poznań. Kibice są ciekawi nowej drużyny. Na Cichej wszyscy wierzą, że bezbarwny, zalękniony zespół z minionego sezonu to już przeszłość.

- Zdajemy sobie sprawę, że po wiosennych meczach mamy mocno nadszarpnięte zaufanie u naszych kibiców. Dlatego w nowym sezonie będziemy chcieli spłacić ten zaciągnięty kredyt. Mamy wyzerowane liczniki, możemy walczyć od początku. Naszym podstawowym celem jest wejście pierwszej ósemki - mówi trener Jacek Zieliński.

Szkoleniowiec Ruchu na finiszu minionego sezonu nie był ulubieńcem trybun na Cichej. Zieliński nieraz słyszał, że go w Chorzowie nie chcą. Na starcie nowych rozgrywek trener niebieskich też ma jednak czystą kartę. Podczas otwartego treningu, który był też okazją do prezentacji nowych zawodników, kibice przywitali trenera brawami.

- Nie ukrywam, że był to dla mnie bardzo szczególny moment. Po tym, co przeżyłem wiosną, zresztą zasłużenie, takie oznaki przychylności, sympatii są bardzo miłe i jednocześnie mobilizujące. Oczywiście jak zwykle zweryfikuje nas liga i boisko, jednakże takie ciepło i wsparcie dla odmłodzonego, przebudowywanego zespołu Ruchu bardzo się przyda w tym sezonie - mówi i zaraz dodaje: - Nie będziemy szukać alibi w fakcie, że odmładzamy skład. Chcemy już od pierwszego meczu zdobywać punkty z kimkolwiek i gdziekolwiek się da - zaznacza.