Piłkarze Ruchu Chorzów pod wrażeniem strzału Malinowskiego. Janoszka zwrócił się też do kibiców

Piłkarze Ruchu Chorzów cieszyli się z remisu z Lechem Poznań, ale i odczuwali niedosyt.
- Myślę, że z trybun było widać, że walczyliśmy z Lechem o pełną pulę. Remis w starciu z tak mocną drużyną jak Lech to też nie jest zły wynik. Kolejny sezon zaczynamy od potyczki z Lechem, ale na szczęście wynik tej konfrontacji jest dla nas zdecydowanie lepszy [rok temu Ruch przegrał 0:4 - przyp.red.]. Na razie mamy w nogach tylko jeden mecz, ale i nadzieję, że w następnych kolejkach będzie również dobrze. Dostrzegamy nasze błędy i będziemy pracować nad tym, żeby w przyszłości było ich coraz mniej - mówi Łukasz Janoszka. Pomocnik Ruchu dziękował też kibicom za doping: "Byli naszym dwunastym zawodnikiem" i komplementował również Marcina Malinowskiego, który zdobył bramkę na wagę remisu. "Marcin nie trafia często, ale jak już trafi, to zawsze efektownie" - mówił. Z debiutu w ekstraklasie był również zadowolony Bartłomiej Babiarz, pomocnik Ruchu. - Wracam na Cichą po czterech latach przerwy. Wtedy nie wywalczyłem miejsca w kadrze, a dziś liczę na grę w podstawowej jedenastce. Początek sezonu jest dla nas dobry. Nie miało dla nas znaczenia, że musimy zagrać z taką mocną drużyną jak Lech już w pierwszej kolejce. Z każdym trzeba kiedyś zagrać - podkreślał Babiarz.

Więcej o: