Jacek Zieliński nie jest już trenerem Ruchu Chorzów. Dymisja przez telefon

Jacek Zieliński podał się do dymisji po kompromitującej porażce Ruchu Chorzów w Białymstoku. Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich przystał na propozycję zakończenia współpracy.
Zieliński prowadził Ruch od 5 września minionego roku. Przejął zespół po okresie rządów braci Waldemara i Tomasza Fornalików. Na Cichej wierzono wtedy, że niebiescy będą grać na miarę wcześniejszego sezonu, gdy zespół do ostatniej kolejki bił się o mistrzostwo Polski.

Rzeczywistość jednak skrzeczała. Po odejściu Waldemara Fornalika zespół się rozsypał - na boisku brakowało charakteru i jakość. Zieliński, który wcześniej poprowadził do mistrzostwa Lecha Poznań, wydawał się wymarzonym trenerem na trudny czas. Efektów jego pracy nie było jednak widać na boisku. Zespół zawodził, przegrywał. Kibice żądali głowy szkoleniowca. Ostatecznie niebiescy utrzymali się w lidze tylko dlatego, że licencji na grę w ekstraklasie nie otrzymała Polonia Warszawa.

Po zakończeniu sezonu los trenera wydawał się być przesądzony. Za Zielińskim wstawili się jednak fachowcy. Mariusz Śrutwa, były piłkarz niebieskich podkreślał, że to mądry i doświadczony trener. - Lepszego Ruch teraz nie znajdzie. Zmiany wymaga sztab szkoleniowy i zespół - mówił.

Do sztabu dołączy Dariusz Fornalak. Znacznie zmieniono też kadrę. Odeszli m.in. doświadczeni Michal Pesković, Żeljko Djokić, Andrzej Niedzielan, czy Marcin Kikut. - Budowaliśmy zespół w myśl zaleceń i wskazówek trenera - przypomina Smagorowicz.

Zieliński mówił przed pierwszym spotkaniem, że zespół stracił na jakości, ale zyska na charakterze. Początek sezonu nie był zły. Remisy z Lechem Poznań i Lechią Gdańsk - pokazały, że Ruch stać na wyrównaną walkę z drużynami typowanymi do medali. Chwila prawdziwego triumfu nastała, gdy na Cichą przyjechała Legia Warszawa, która opuściła Śląsk bez punktów.

Ostatnie dwie kolejki przyniosły jednak porażki - z Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok. Szczególnie zawstydzająca była ta w Białymstoku, gdzie Ruch stracił aż sześć goli. Na konferencji prasowej po tym meczu Zieliński mówił o "masakrze". Potem zadzwonił do prezesa Smagorowicza i poinformował o dymisji. Prezes miał przystać na takie rozwiązanie. - Na razie jednak wiążące decyzje nie zapadły. Trudno przecież mówić o dymisji na telefon. Jestem teraz poza Chorzowem. Po powrocie na Śląsk czeka mnie rozmowa z trenerem - mówi Smagorowicz.

Jeżeli Zieliński odejdzie to w najbliższym meczu ze Śląskiem Wrocław zespół prawdopodobnie poprowadzi Dariusz Fornalak - dotąd asystent Zielińskiego.

Ruch Chorzów przegrał 0:6 w Białymstoku. Ile zdobędzie punktów w najbliższych dwóch tygodniach (rozegra w tym czasie trzy mecze)
Więcej o: