Sport.pl

Słynna szatnia Ruchu Chorzów to dziś blef. "Jest tylko zlepek ludzi"

Mariusz Śrutwa, były napastnik Ruchu Chorzów, opowiada portalowi 2x45.com.pl o problemach, które dotknęły niebieskich.
Śrutwa porusza m.in. temat szatni Ruchu, czyli miejsca, gdzie sukces rodził się często wbrew zdrowemu rozsądkowi. Działo się tak dzięki przyjaznej atmosferze, która w nim panowała.

- Pewne relacje są po prostu zachwiane, a Ruch przecież zawsze słynął z tego, że szatnia była jednością. Nawet przy dużo gorszych warunkach ekonomicznych klubu potrafiła coś osiągnąć. Dziś tej szatni nie ma! Jest tylko zlepek ludzi, którzy przychodzą wykonać lepiej lub gorzej swoją pracę i dostać za to pieniądze. Nie to powinno być najważniejsze w piłce. Bez odpowiednich więzi w klubach, które nie płacą milionów, nic się nie da zrobić. Powinno dojść do szczerych męskich rozmów i - mimo wszystko - dalszych przetasowań. Starsi zawodnicy muszą się wziąć do robienia atmosfery. Młodsi muszą poczuć, czym jest Ruch Chorzów - podkreśla na portalu 2x45.com.pl były piłkarz niebieskich.

Śrutwa został również zapytany o nowego trenera Ruchu Jana Kociana. - Nie znam go, nigdy nie miałem przyjemności z nim współpracować. Nie słyszałem też zbyt wielu opinii na jego temat, więc jest to dla mnie trochę anonimowa postać. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz. Jak uczy historia, w ślad za szkoleniowcem z zagranicy bardzo często idzie cały zastęp zawodników z jego ojczyzny. Ruch odszedł ostatnio od zatrudniania obcokrajowców, twierdząc, że są to najemnicy, którzy grają tylko dla pieniędzy. Jestem więc ciekaw, jak to będzie - mówi były kapitan chorzowskiego klubu.

Ruch Chorzów przegrał 0:6 w Białymstoku. Ile zdobędzie punktów w najbliższych dwóch tygodniach (rozegra w tym czasie trzy mecze)
Więcej o: