Sport.pl

Ruch Chorzów nie ma napastników, ale dla Andrzeja Niedzielana droga jest zamknięta

Spotkanie ze Śląskiem Wrocław po raz kolejny pokazało, jak bardzo potrzeba Ruchowi Chorzów skutecznego napastnika.


Wkrótce minie rok, jak z drużyną z Cichej rozstał się Arkadiusz Piech. Gdy napastnik zmieniał Ruch na turecki Sivasspor, to nikt nie przypuszczał, że znalezienie jego następcy będzie aż tak trudne.

Z tej roli nie wywiązują się Maciej Jankowski i Grzegorz Kuświk, którzy mają dziś stanowić o sile ataku niebieskich. Nie sprawdził się też Czech Pavel Sultes, który kilka dni temu pożegnał się z klubem.

Pozostaje jeszcze Mateusz Kwiatkowski - ten ma już jednak 21 lat, a w ekstraklasie jeszcze nie zaistniał.

W tej sytuacji poszukiwania nowego napastnika to na Cichej priorytet. Ciekawe, jakby sobie radził w niebieskiej koszulce Rafał Kujawa. Ruch testował tego gracza latem, ale umowy z nim nie podpisał. Kujawa trafił więc do Termaliki, gdzie strzelił dotąd pięć bramek w czterech ostatnich meczach...

A może niebieskim mógłby pomóc Andrzej Niedzielan? Doświadczony napastnik wciąż jest graczem Ruchu, ale na boisku się nie pojawia. Piłkarza nie widział w kadrze zespołu z Cichej były już trener Jacek Zieliński.

Zielińskiego nie ma już jednak w Chorzowie, więc jesteśmy ciekawi, czy Niedzielan mógłby dostać drugą szansę.

- Nie ma takiej możliwości. Niedzielan na pewno nie jest dziś w formie, która pozwalałaby mu na grę w pierwszej drużynie - ucina temat Mariusz Klimek, nowy doradca zarządu Ruchu ds. sportowych. - Rozmawiamy z Andrzejem Niedzielanem o rozwiązaniu umowy. Mam nadzieję, że piłkarz przystanie na naszą propozycję i rozstaniemy się w zgodzie - dodaje.

Czy brak obcokrajowców w drużynie to dobre posunięcie Ruchu Chorzów?
Więcej o: