Sport.pl

Ruch Chorzów stracił kolejnego piłkarza. "To jakieś czary"

Grzegorz Kuświk - napastnik Ruchu Chorzów, który doznał kontuzji w środowym meczu z Widzewem Łódź, musi pauzować przez najbliższe trzy tygodnie.
Kuświk zgłosił kontuzję w pierwszej połowie spotkania w Łodzi. Okazało się, że ma problemy z mięśniem. Przypomnijmy, że nie w pełni sił jest też Maciej Jankowski - kolejny napastnik niebieskich. W tej sytuacji trener Jan Kocian postawił na Mateusza Kwiatkowskiego. - Zagrał dobre spotkanie. Pociągnął naszą grę. Wywalczył rzut karny. Na pewno pomógł drużynie - mówi słowacki szkoleniowiec, który sam uśmiecha się na informacje o kolejnych kontuzjowanych zawodnikach drużyny z Cichej.

Przypomnijmy, że urazy leczą lub są w trakcie rehabilitacji tacy gracze jak Marek Zieńczuk, Artur Gieraga, Adrian Mrowiec, Martin Konczkowski, Maciej Sadlok, Michał Helik... - To jakieś czary - żartuje Kocian. - Nie mam zamiaru z tego powodu narzekać, bo już takie jest życie trenera. Do meczu z Wisłą Kraków zostały jeszcze dwa dni. Zobaczymy, co przyniosą. Jest szansa, że do gry będzie zdolny Jankowski. Więcej będzie wiadomo w piątek - dodaje.

Czy brak obcokrajowców w drużynie to dobre posunięcie Ruchu Chorzów?
Więcej o: