Andrzej Niedzielan trafił do chorzowskiego "Klubu Kokosa"

PRZEGLĄD PRASY. Andrzej Niedzielan wznowił treningi z Ruchem Chorzów. Czy jest szansa na to, że doświadczony napastnik wróci do pierwszej drużyny?
O takim scenariuszu pisaliśmy kilka dni temu, ale Mariusz Klimek - nowy doradca zarządu Ruchu ds. sportowych - zapewniał nas, że nie ma takiej możliwości.

Klimek jednak szybko zmienił zdanie i teraz myśli już inaczej. - Właśnie rozpoczął się okres powrotu Niedzielana w szeregi pierwszej drużyny. Będziemy chcieli, jak najszybciej odbudować formę Andrzeja - mówi "Sportowi" działacz.

Były napastnik reprezentacji Polski latem dowiedział się, że nie będzie miał miejsca w kadrze niebieskich. W klubie plotkowano, że napastnik nie miał dobrych relacji z trenerem Jackiem Zielińskim.

Zielińskiego nie ma już jednak na Cichej, a Ruch ma poważne problemy z napastnikami. Nie w pełni sił są Maciej Jankowski i Grzegorz Kuświk.

Niedzielan nie trenował ostatnio z drużyną, a działacze rozmawiali z nim o przedterminowym rozwiązaniu umowy. Kontrakt piłkarza obowiązuje do końca sezonu. A jak swoją przyszłość na Cichej widzi sam Niedzielan? - Zostałem oddelegowany do jednoosobowego klubu "Kokosa". Podobno mam biegać dwa razy dziennie. Więc biegałem z trenerem, którego nawet nie znam - opowiada 34-letni piłkarz.

Tym "nieznanym trenerem" był Stanisław Gawenda, mistrz Polski w barwach Ruchu z roku 1989.

Przypomnijmy, że Ruch ma jeszcze jednego piłkarza z ważnym kontraktem, który znajduje się poza drużyną. To Marcin Kikut. Ten jednak nie pojawia się na Cichej, gdyż zajmuje się chorym dzieckiem.

Czy brak obcokrajowców w drużynie to dobre posunięcie Ruchu Chorzów?