Kto jest najszybszy w Ruchu Chorzów? Sprawdzi kobieta

Jan Kocian, trener Ruchu Chorzów, zadecydował, że tydzień poprzedzający weekend bez ligowej kolejki upłynie na Cichej pod znakiem badań.
Niebiescy są już po testach wydolności. W czasie badań zawodnicy zawzięcie kręcili na rowerkach treningowych. Przed drużyną jeszcze testy szybkości. Kto jest dziś najszybszy na Cichej? Stawiamy na Mateusza Kwiatkowskiego. Napastnik ze Szczecinka ma tylko 167 centymetrów wzrostu, ale za to przebiera nogami zdecydowanie szybciej od kolegów. - Środkowi obrońcy zwykle nie są zbyt szybcy, co ułatwia mi zadanie - uważa piłkarz.

W ostatnich latach na Cichej było kilku sprinterów. Kilka sezonów do tyłu za najszybszego piłkarza w kadrze chorzowskiego zespołu uchodził Marcin Zając. Gdy pomocnik z Łodzi podpisywał umowę z Ruchem, w klubie żartowano, że oto na Cichą podjechało futbolowe kawasaki. Ponadprzeciętnie szybki był też Marcin Nowacki, dziś już zawodnik Energetyka ROW-u Rybnik.

Sprinterem był również Arkadiusz Piech - obecnie Zagłębie Lubin. Podczas testów zawodnicy będą biegać na piłkarskich dystansach: 5, 10 i 30 metrów.

- Wiem, że piłkarzom nie jest łatwo. Gdy byłem dzieckiem, piłka zawsze odskakiwała mi od nogi. Nikt mnie nie wybierał do drużyny i dlatego zająłem się lekkoatletyką. Zapewniam jednak, że na naukę nigdy nie jest za późno. Nawet piłkarz po trzydziestce może zmienić złe nawyki. Pewnie zajmie mu to więcej czasu, ale jeżeli się przyłoży, to cel osiągnie - uważa Leszek Dyja, trener przygotowania kondycyjnego w Ruchu.

Dyja nie będzie jednak nadzorował badań szybkości, gdyż pracuje obecnie na sukces reprezentacji Polski - jest bliskim współpracownikiem Waldemara Fornalika. W Chorzowie zastąpi go żona Marzena.