Heroiczny wyczyn kapitana Ruchu Chorzów. Co się wydarzyło w szatni?

Marcin Malinowski, kapitan Ruchu Chorzów, dokończył mecz z Pogonią Szczecin pomimo poważnego urazu nogi.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o śląskich klubach tylko na Facebooku Śląsk - Sport.pl »

38-letni piłkarz doznał kontuzji podczas pierwszej połowy meczu Ruchu z Pogonią. W wyniku jednego ze starć rywal rozciął mu głęboko skórę na nodze.

Cięcie miało około sześciu centymetrów długości, a lekarz zszył ranę w szatni - w klubie usłyszeliśmy, że bez znieczulenia - w przerwie spotkania.

Taką postawę docenił trener Jan Kocian. - Marcin musiał grać, bo gra znakomicie. Jest chyba w życiowej formie. Zespół bardzo na tym zyskuje - mówi Słowak, który po objęciu stanowiska trenera chorzowskiej drużyny przesunął Malinowskiego z pozycji defensywnego pomocnika na środek obrony.

Piłkarz w przeszłości narzekał, że pozycja stopera to nie jest jego wymarzone miejsce na boisku. Może jednak z czasem zmieni zdanie? Malinowski gra rzeczywiście bardzo pewnie i na tę chwilę wydaje się być w defensywie niebieskich niezastąpiony.