Gerard Cieślik pożegnał się z Cichą w obecności 4 tysięcy kibiców Ruchu Chorzów. "Nie mówimy żegnaj..."

Gerard Cieślik w czwartkowy wieczór pożegnał się ze swoim ukochanym stadionem przy ulicy Cichej 6.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

O godz. 19.15 na płycie boiska spoczęła trumna z ciałem zmarłej ikony klubu. Sarkofag został przykryty biało-niebieską flagą. Prowadzący nabożeństwo, ksiądz Mirosław Friedrich, rozpoczął je słowami:

- Gromadzimy się na stadionie Ruchu, ale nie po to, by przeżywać radość i emocje związane z meczami naszej ukochanej drużyny, lecz po to, by pożegnać legendę tego klubu, Legendę tego miasta.

Nad trumną odprawiony został różaniec w intencji zmarłego.

- Panie Gerardzie! Większość tutaj obecnych doświadczyło, że pan tu zawsze był, wszyscy też liczą, że pan tu dalej będzie. Takiej legendy, jaką jesteś dla nas, nie ma chyba żaden klub w Polsce! Nie mówimy "żegnaj", mówimy "do zobaczenia!" - zakończył modlitwę ksiądz Friedrich.

Gerarda Cieślika pożegnało na stadionie przy Cichej ponad 4 tysiące sympatyków Ruchu.

W piątek o godzinie 11. rozpocznie się pogrzeb wybitnego reprezentanta Polski.



Więcej o: