Ekstraklasa nie chce uznać rekordu Ruchu Chorzów. Szacowali na oko

PRZEGLĄD PRASY. Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu Chorzów, przed setnymi Wielkimi Derbami Śląska wspomina mecz i rekord frekwencji z 2008 roku - czytamy w ?Sporcie?.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Ruch Chorzów ograł wtedy Górnika (3:2) w obecności ponad 40 tysięcy widzów. Smagorowicz uważa, że jest to nieoficjalny i nieuznany rekord frekwencji podczas meczu Ekstraklasy w XXI wieku. - Bodaj tylko mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków zbliżył się do tamtej frekwencji, ale nas nie przebił. Ekstraklasa S.A. nie chce jednak uznać naszego rekordu, ponieważ wtedy nie było jeszcze elektronicznej rejestracji, a widownię szacowano "na oko". My wszakże wiemy, ilu dokładnie było widzów, dlatego czujemy się rekordzistami - mówi "Sportowi" prezes.

Smagorowicz nie ukrywa, że przyszłość niebieskich widzi właśnie na Śląskim. - Chciałbym grać w niezapomnianej atmosferze śląskiego giganta - dodaje.

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Kto wygra setne Wielkie Derby Śląska?