Trenerzy Ruchu Chorzów przed WDŚ pokazali swoim piłkarzom szczególne filmy

Piotr Stawarczyk strzelił w Wielkich Derbach Śląska gola, który zapewni mu ?nieśmiertelność? wśród kibiców Ruchu Chorzów.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Dla 30-letniego obrońcy było to dopiero czwarte ligowe trafienie w życiu. Dla fanów niebieskich jednak najważniejsze. Po uderzeniu głową Stawarczyka Ruch zdobył bowiem zwycięską bramkę w Wielkich Derbach Śląska.

- Już wcześniej parokrotnie byłem bliski dojścia do piłki. W końcu wpadło. Ten gol jest dla mnie szczególny. Jestem z niego bardzo zadowolony i mam nadzieję, że częściej będę się teraz wpisywał na listę strzelców - mówił piłkarz z Krakowa. - Myślę, że cały czas walczyliśmy na sto procent. Faktycznie, mocniej przycisnęliśmy w drugiej połowie, ale to determinował wynik. Przegrywaliśmy, chcieliśmy odwrócić losy meczu, nie mieliśmy nic do stracenia i udało się - dodał Stawarczyk.

Na Cichej Ruch wspierało ponad 8 tysięcy widzów. Piłkarze czuli ich doping. - Kibice nas nieśli. Czuliśmy ich wsparcie. To zwycięstwo to także zasługa fanów - mówił Daniel Dziwniel. Obrońca Ruchu pierwszy raz w życiu zagrał w derbach. - Przed meczem trenerzy pokazywali nam filmiki z poprzednich derbów, dodatkowo nas motywując i podkreślając, jak ważne jest to spotkanie. Myślę, że od początku było widać, że chcemy ten mecz wygrać. Graliśmy dobrze do przodu, ale brakowało ostatniego podania. Po pierwszej połowie, mimo straconej bramki, wiedzieliśmy, że możemy w tym spotkaniu coś ugrać. Wyszliśmy pozytywnie nastawieni po przerwie. Strzelona bramka jeszcze bardziej nas zmotywowała - wyjaśnił Dziwniel.

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Kto był najlepszym piłkarzem Wielkich Derbów Śląska