Marcin Malinowski - jedyny niewesoły człowiek Ruchu Chorzów po Wielkich Derbach Śląska

PRZEGLĄD PRASY. Wszystko przez kontuzję - zauważa katowicki ?Sport?. Doświadczony piłkarz uśmiechnął się tylko na chwilę, gdy odbierał okazały puchar po zakończonym meczu dla zwycięskiej drużyny.
Powód zmartwień "Maliny" jest oczywisty - kontuzja. Musiał zejść przez nią z boiska w 57. minucie. To uraz mięśnia dwugłowego. W poniedziałek zawodnika czekają szczegółowe badania w Silesia Clinic.

Więcej w "Sporcie".

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Kto był najlepszym piłkarzem Wielkich Derbów Śląska