Czy Ruch Chorzów mógłby rozgrywać mecze raz na Stadionie Śląskim, a raz na Cichej

Bogdan Kalus, aktor i sympatyk Ruchu Chorzów, obawia się przeprowadzki niebieskich na Stadion Śląski. - Czy kibice Ruchu mają potencjał, żeby zapełnić takiego giganta? - pyta.
Na Śląsku, a już na pewno w Chorzowie, trwa dyskusja, jaki stadion zapewni Ruchowi lepszą przyszłość. Władze niebieskich skłaniają się ku Stadionowi Śląskiemu. Dariusz Smagorowicz, prezes klubu, uważa, że Ruch może grać na miarę swojej pięknej historii tylko na Śląskim, gdyż ten obiekt daje szansę, że niebiescy staną się wizytówką całej aglomeracji. Za tym mają iść sukcesy i pieniądze.

Problem w tym, że nie brakuje kibiców, którzy uważają, że domem Ruchu powinna być nowa Cicha. Najważniejszy argument, jaki wtedy pada, to zdanie, że na 50-tysięcznym Śląskim niebiescy będą grać przy pustych trybunach.

Kalus ma podobne obawy. - Nie odżegnuję się zupełnie od Śląskiego, bo to jednak chorzowski stadion, który też może być domem Ruchu. Mogłoby się tak stać przy okazji topowych spotkań z Górnikiem Zabrze, Legią Warszawa czy GKS-em Katowice. Mam jednak problem, żeby sobie takie mecze wyobrazić, bo jednak nie wierzę, że Śląski powstanie. To, co się dzieje wokół tego obiektu, to czysta polityka. To skandal, że nie wskazano winnych tego, że ten stadion wciąż jest w trakcie przebudowy. Parę osób powinno już dawno siedzieć - podkreśla.

Kalus podkreśla, że podoba mu się hasło "Ruch klubem całej aglomeracji śląskiej". - To jednak za mało, żeby zapełnić trybuny takiego giganta. Czy fani Ruchu mają taki potencjał, by robić to więcej niż kilka razy na sezon? Proszę sobie przypomnieć końcówkę sezonu 2011/12. Ruch walczy o mistrzostwo Polski. Piękna słoneczna niedziela. Na Cichą przyjeżdża Lechia Gdańsk. Czy to nie wymarzona okazja, żeby pobić rekord frekwencji? Niestety tamtego dnia kompletu na Cichej nie było. To co dopiero myśleć o zapełnieniu Śląskiego - zauważa aktor.

- Chciałbym, żeby powstał zarówno nowy stadion Ruchu, jak i został oddany do użytku Śląski. Wtedy Ruch - chociażby wzorem Ajaksu Amsterdam sprzed lat - mógł rozgrywać mecze zarówno na Cichej, jak i - te bardziej prestiżowe - na stadionie narodowym - powtarza.

Przypomnijmy, że projekt nowego stadionu Ruchu już powstał. Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, głowi się teraz, gdzie znaleźć ponad 70 milionów złotych na budowę tego obiektu. - Jasne, że Chorzów nie jest najbogatszym miastem, ale jeżeli nowy obiekt mógł powstać chociażby w Ostrowcu Świętokrzyskim, to można go również wybudować w Chorzowie. Pojemność 12 tysięcy wydaje się trafiona. Ekstraklasa to nie Bundesliga. Nie ten poziom i jeszcze długo nie. Na mecze nie będzie przychodziło co tydzień po 70 tysięcy ludzi. Wystarczy spojrzeć na inne polskie, większe i bogatsze, miasta - Wrocław i Gdańsk. Śląsk i Lechia już przecież grają na pięknych, ale pustych obiektach - podkreśla Kalus.

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>