Ważna deklaracja prezesa Ruchu Chorzów w sprawie Stadionu Śląskiego

Kibice Ruchu Chorzów, miejscy radni, sympatycy klubu z Cichej - nie brakuje osób, które nie mają pewności, na jakim stadionie władze niebieskich widzą przyszłość 14-krotnego mistrza Polski.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

W przyszłym tygodniu chorzowscy radni zadecydują o tym, czy w mieście powstanie nowy stadion. Decyzja nie jest taka oczywista, bowiem nie brakuje głosów, które twierdzą, że przyszłość Ruchu jest na Stadionie Śląskim. Na naszych łamach mówił o tym były premier Jerzy Buzek. Ku takiemu rozwiązaniu skłaniają się też władze Ruchu z prezesem Dariuszem Smagorowiczem na czele.

Smagorowicz w przeszłości dawał do zrozumienia, że Stadion Śląski to dobre rozwiązanie dla niebieskich. Wiele osób czeka jednak na bardziej klarowną deklarację.

W liście otwartym do prezesa pisał o tym Jacek Nowak, radny Prawa i Sprawiedliwości.

"W najbliższych dniach ja, jak również moi koledzy z Rady Miejskiej, będziemy musieli podjąć decyzję w sprawie budżetu na 2014 rok. Jedną z ważnych kwestii w tej sprawie jest zapewnienie finansowania rozpoczęcia budowy nowego stadionu dla Ruchu. Ponieważ w ostatnim okresie pojawia się wiele sprzecznych informacji na temat Pana planów związanych z Ruchem, których nikt nie próbuje weryfikować, zwracam się bezpośrednio do Pana z prośbą o ustosunkowanie się do idei budowy stadionu dla Ruchu w miejscu i formie przewidzianej przez prezydenta Chorzowa.

Radny Ryszard Sadłoń, zarówno w trakcie spotkań kuluarowych, jak i dyskusji na komisjach twierdził, że chce Pan, by Ruch grał na Stadionie Śląskim i gdy tylko pojawi się taka możliwość, Ruch przeniesie swoje rozgrywki na Stadion Śląski bez względu na to, czy na Cichej powstanie nowy obiekt i jakie będzie on miał parametry. Uważa Pan też ponoć, że dla Ruchu lepiej by było, gdyby miasto zamiast zadłużać się na budowę stadionu przy ul. Cichej zwiększyło zaangażowanie finansowe w bezpośrednią działalność klubu (np. pieniądze, które rocznie trzeba by było przeznaczyć na obsługę długu zaciągniętego na budowę stadionu, przeznaczyć jako środki na promocję i przekazać do klubu).

Podobne opinie, jak głoszone przez radnego Sadłonia pojawiają się w ustach wiceprzewodniczącego RM Marka Kopla, a dziś znalazłem je w wywiadzie z Jerzym Buzkiem. Pomimo że prosiłem prezydenta Andrzeja Kotalę o zweryfikowanie tych informacji, nie podjął takich kroków, a już za kilka dni czeka nas sesja budżetowa.

Prawo i Sprawiedliwość w trakcie kampanii samorządowej deklarowało chęć modernizacji stadionu Ruchu. Wprawdzie chcieliśmy to robić w głównej mierze w oparciu o środki zewnętrzne, a nie o kredyty czy emisje obligacji, ale czujemy się zobligowani wobec wyborców, by dotrzymywać słowa i starać się realizować obietnice z czasu kampanii.

Jako inżynier i geolog nie próbuję oceniać ekonomicznego sensu przenoszenia rozgrywek Ruchu z Cichej na Stadion Śląski (wydaje mi się, że koszty będą większe, ale ponoć ma być łatwiej o pozyskanie sponsorów) - ta decyzja (i odpowiedzialność z nią związana) spoczywa na Panu jako na właścicielu większościowego pakietu akcji. Ale jako członek Komisji Rewizyjnej i radny odpowiedzialny za przyszły rozwój miasta bardzo proszę o jasną deklarację, czy i na jakich warunkach Ruch ma grać na stadionie przy ul. Cichej. Bo wydanie w ciągu kilku najbliższych lat około stu milionów złotych (kwoty bardzo dużej jak na budżet Chorzowa) tylko po to, by miasto miało ładny obiekt, na którym nie będą rozgrywane mecze, jest krokiem zupełnie bezsensownym".

Również kibice są zdezorientowani. Stowarzyszenie sympatyków Ruchu zadało 15 pytań o przyszłość Ruchu na Stadionie Śląskim.

Prezes Smagorowicz zapewnia, że nie pozostawi tych pytań bez odpowiedzi. Składa też deklarację, że przed czwartkową sesją rozwieje wszelkie wątpliwości chorzowskich radnych.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>  

Jerzy Buzek uważa, że przyszłość Ruchu Chorzów jest tylko na Stadionie Śląskim. Czy ma rację?