Trener Jan Kocian najlepszym transferem Ruchu Chorzów

Ruch Chorzów zakończył udaną rundę jesienną cenną wygraną z Zagłębiem w Lubinie. Zespół, który na początku sezonu był typowany do spadku, nie przestaje zadziwiać.
Kto w połowie września postawiłby, że Ruch zakończy rok w pierwszej ósemce ekstraklasy? Zespół był wtedy na łopatkach po kompromitującej porażce w Białymstoku (0:6). Ekipa trenera Jacka Zielińskiego grała bezbarwnie i nieskutecznie. Jej jedynym atutem była nieprzewidywalność. To właśnie ona zapewniła Ruchowi tak nieoczekiwaną wygraną nad Legią Warszawa (2:1).

Niebiescy wydawali się pewnym kandydatem do spadku i właśnie wtedy na Cichej pojawił się Jan Kocian. 55-letniego Słowaka na trenerskiej ławce Ruchu wymyślił Mariusz Klimek , który chwilę wcześniej został nowym doradcą zarządu klubu ds. sportowych. Klimek wypatrzył byłego trenera reprezentacji Słowacji w Chinach. Klimek robił za Wielkim Murem interesy, a Kocian uczył Azjatów grać w piłkę.

Nie wiemy, jakie ważne decyzje zarząd Ruchu podjął jeszcze za sprawą Klimka, ale nawet jeżeli już żadnej, to i tak warto było mu powierzyć funkcję doradcy.

Ruch znów jest drużyną

Kocian odmienił grę Ruchu. Po wygranym meczu z Zagłębiem Lubin nie ma wątpliwości, że to Słowak stoi za największą pozytywną metamorfozą w rundzie jesiennej ekstraklasy. Trener niebieskich mówi, że poprzestawiał tylko kilka klocków: Marcin Malinowski z pomocy na środek obrony, Michał Buchalik do bramki, Grzegorz Kuświk do ataku...

To jednak byłoby zbyt proste. Zmieniło się znacznie więcej. Ruch na powrót stał się drużyną. Szatnia czternastokrotnych mistrzów Polski znowu trzęsie się po meczach. To nie zawsze są pozytywne emocje. Zespół musi też żyć, gdy traci punkty. To daje nadzieję, że takich samych błędów drugi raz już nie powtórzy.

Kocian poprowadził Ruch w czternastu meczach, z których wygrał siedem, pięć zremisował, a przegrał dwa: z Legią i Lechem. Ciekawa jest jednak inna statystyka. Niebiescy mają dziś na swoim koncie 32 punkty. To świetny wynik. Szczególnie gdy się przypomni, że ubiegły sezon zakończyli z zaledwie 31 punktami! I kolejna uwaga: dokonał tego tylko polski skład. Ewenement na skalę całej ligi. Czyli jednak można.

Ruch za trenera Jana Kociana:

- ze Śląskiem Wrocław (1:1)

- z Widzewem (1:0)

- z Wisłą Kraków (1:1)

- z Piastem Gliwice (2:0)

- z Pogonią Szczecin (1:1)

- z Podbeskidziem (0:0)

- z Koroną Kielce (4:1)

- z Zawiszą Bydgoszcz (1:0)

- z Lechem Poznań (2:4)

- z Lechią Gdańsk (0:0)

- z Cracovią (3:2)

- z Legią Warszawa (0:2)

- z Górnikiem Zabrze (2:1)

- z Zagłębiem Lubin (2:1)

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Jerzy Buzek uważa, że przyszłość Ruchu Chorzów jest tylko na Stadionie Śląskim. Czy ma rację?