ŚLĄSK.SPORT.PL proponuje: Niech w Chorzowie stanie ławeczka Gerarda Cieślika

Pewnie, że Gerard Cieślik, choćby za wierność niebieskim barwom albo te dwa gole strzelone Związkowi Radzieckiemu, zasługuje na pomnik. Może i kiedyś mu go w Chorzowie postawią, ale w sprawie uhonorowania pamięci legendarnego piłkarza ŚLĄSK.SPORT.PL ma też bardziej zwyczajną propozycję. 
Podoba Ci się ten pomysł? Dołącz do nas na Facebooku >>

Ma Łódź odlaną z brązu ławeczkę Juliana Tuwima na Piotrkowskiej, mają Katowice ławeczkę Stanisława Ligonia przy siedzibie Polskiego Radia. Dlaczego więc w Chorzowie nie miałaby stanąć ławeczka Gerarda Cieślika?

Zmarły w listopadzie w wieku 86 lat Cieślik był wybitnym piłkarzem. Poprowadził Ruch, któremu był wierny przez całą karierę, do trzech tytułów mistrza Polski, a strzelił przy tym aż 167 bramek. W reprezentacji kraju rozegrał 46 meczów, zdobywając w nich 27 goli. Uchodził za wzór sportowca, a równocześnie był pełnym ciepła i prostoty człowiekiem. Zawsze można było z nim pogadać o Ruchu, o polskiej piłce. Szacunek i wdzięczność okazały mu za to tysiące ludzi, które żegnały Cieślika na stadionie Ruchu i podczas uroczystości pogrzebowych.

Ul. Wolności - najlepsze miejsce

Legenda Cieślika powinna już na stałe pozostać z mieszkańcami jego rodzinnego Chorzowa. A gdyby więc tak na ul. Wolności, reprezentacyjnym deptaku miasta, postawić ławeczkę Cieślika? Deptak ma kilkaset metrów, miejsca po obu stronach biegnącego ulicą toru tramwajowego jest wystarczająco dużo. Odlany np. z brązu pan Gerard przycupnąłby na takiej ławeczce, oczywiście z piłką w rękach. Może ze szmacianką, którą szył po mistrzowsku z matczynych pończoch i prześcieradeł cichaczem wykradanych z domowej bieliźniarki?

Pan Gerard zawsze powtarzał, że grał dla was - dla ludzi, których spotykał na ulicy, w kościele, w sklepie. Na ławeczce będziecie mogli się do niego przysiąść i podziękować za te wszystkie gole, niezapomniane mecze.

Deptak przemierzają tłumy chorzowian w drodze do pracy, szkoły, na zakupy. Choćby tylko zerkając na ławeczkę Cieślika, przypomną sobie z wdzięcznością, jak wiele ten skromny człowiek uczynił dla Ruchu i dla miasta.

Stadion dzieli, ławeczka - połączy

W Chorzowie ścierają się teraz o to, na jakim stadionie powinien grać w przyszłości Ruch. Na nowym obiekcie na Cichej, a może na Stadionie Śląskim? Dyskusji towarzyszą, niestety, złe emocje. Jak bardzo brakuje teraz opinii Pana Gerarda, który pewnie w kilku zdaniach skończyłby ten spór i wskazał drogę...

Stadion dzieli, ale wierzymy, że ławeczka połączy. Że stałaby się nie tylko nową atrakcją Wolności, ale i symbolicznym - nie tylko dla kibiców niebieskich - miejscem w Chorzowie.

Co się mówi w sprawie "ławeczki Cieślika":

Prezes Ruchu: Chciałbym się przysiąść do Gerarda Cieślika

Radny z Chorzowa: Ławeczka Cieślika nie może być zwyczajna

Kalus: Sam najlepiej wiem, jak miło siedzi się na ławeczce

Aleje, pomniki, ławeczki, czyli jak się honoruje sportowe legendy

Jerzy Buzek uważa, że przyszłość Ruchu Chorzów jest tylko na Stadionie Śląskim. Czy ma rację?