Sport.pl

Hodowca gołębi z Ruchu Chorzów zaskoczył statystykami w ekstraklasie

Grzegorz Kuświk, napastnik Ruchu Chorzów, w końcu gra na miarę oczekiwań. Napastnik, który strzelił jesienią siedem ligowych goli, nie ma wątpliwości, że była to najlepsza runda w jego życiu.
26-letni zawodnik jest wychowankiem małego klubu Zawisza Sośnie Bełchatów w sezonie 2007/08. W barwach klubu z Bełchatowa występował przez niepełne cztery sezony, w czasie których strzelił ledwie pięć bramek.

Skuteczność poprawił dopiero po wypożyczeniu do pierwszoligowego KS Polkowice. W ciągu rundy wiosennej sezonu 2011/12 strzelił siedem goli, co zapewniło mu przepustkę do Ruchu.

Na Cichej był długo tylko rezerwowym. Przegrywał rywalizację o miejsce w składzie z Arkadiuszem Piechem, Maciejem Jankowskim czy Pavelem Sultesem.

W klubie powtarzano, że to zdolny zawodnik, który potrafi zachwycić na treningu, ale gdy zaczyna się mecz, to wiele traci ze swojej wartości. Tak było do tego sezonu. Kuświk w końcu się odblokował. Wygrał rywalizację z Jankowskim, Sultesem i Mateuszem Kwiatkowskim. Zdobył dla niebieskich siedem ważnych goli, które pomogły chorzowskiej drużynie awansować na piąte miejsce w ekstraklasie.

- To była dla mnie najlepsza runda w karierze. Można nieco żałować, że się kończy, ale odpoczniemy i będziemy się przygotowywać do kolejnej. Muszę podziękować trenerowi Janowi Kocianowi, że na mnie postawił i gram w każdym meczu. Cieszę się, że mogłem odpłacić mu bramkami za okazane zaufanie - mówi napastnik, który zdobywał jesienią ligowego gola średnio co 140 minut. Pod tym względem lepsi od niego są tylko - z ligowej czołówki strzelców - Łukasz Teodorczyk z Lecha Poznań oraz Wladimer Dwaliszwili z Legii Warszawa, którzy trafiali co 128 minut.

Żaden z czołowych napastników ligi nie przebije jednak Kuświka pod względem hobby. Gracz Ruchu jest bowiem hodowcą gołębi. Piłkarz zdradził, że posiada około 150 gołębi, a od ponad dwóch lat jest członkiem Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. W czasie, gdy Kuświk strzela w ekstraklasie, to hodowlą zajmuje się dziadek piłkarza.

Jesteś kibicem ze Śląska? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Jerzy Buzek uważa, że przyszłość Ruchu Chorzów jest tylko na Stadionie Śląskim. Czy ma rację?
Więcej o: