Chorzowscy radni zdecydowali o przyszłości Ruchu. Nie będzie nowego stadionu na Cichej

Radni przegłosowali w czwartek budżet miasta na 2014 rok, który oznacza, że nie będzie nowego stadionu przy ul. Cichej (przynajmniej na razie). Klub dostanie 4 mln zł za promocję miasta.
W projekcie budżetu prezydent Chorzowa Andrzej Kotala zapisał w wydatkach inwestycyjnych kwotę 10 mln zł na rozpoczęcie budowy etapowej nowego obiektu na Cichej. Pieniądze miałyby pochodzić z emisji obligacji.

Decyzje nie były łatwe. Niektórzy radni obawiali się, że miasto dofinansują Ruch, a ten - gdy Cicha nie spełni wymogów licencyjnych, a Śląski wciąż będzie w budowie - będzie musiał przeprowadzić się do Gliwic. Przypominamy, że były już takie plany, gdy po sezonie 2011/12 niebiescy szykowali się do eliminacji w Lidze Europy.

Prezydent Kotala - z ręką na temblaku (to efekt upadku na śliskim chodniku) - opowiadał o wydatkach miasta w roku 2014. Było i o modernizacji stadionu Ruchu. Według założeń realizacja inwestycji miała potrwać do 2017 roku. Przy tym punkcie znalazła się kwota w wysokości 59,51 mln zł. Było to zaskakujące, bo wcześniej mówiło się o minimum 70 mln zł.

Ugrupowanie "Wspólny Chorzów" negatywnie oceniło jednak zamiar zadłużenia miasta do kwoty 124 mln zł. Dlatego wniosło więc o poprawkę do budżetu. - Wykreślmy z budżetu 10 milionów na nowy stadion Ruchu. Korzystniejszym rozwiązaniem jest inwestycja w Ruch, a nie w odsetki dla banków - mówił radny Adam Trzebińczyk.

Henryk Wieczorek, przewodniczący rady miasta, odczytał list prezesa Dariusza Smagorowicza do radnych Chorzowa. Smagorowicz jest zwolennikiem gry Ruchu na Śląskim. Wieczorek jeszcze dobrze nie zaczął, a kibice, którzy przyglądali się obradom z galerii, krzyczeli, że Smagorowicz to "szkodnik".

Radny Waldemar Kołodziej (PO): - Zastanawiałem po co w Chorzowie drugi stadion? Tyle że od kilku lat niewiele się na Śląskim zmieniło, a perspektywa oddania tego obiektu jest niejasna. Na ten stadion nie możemy dziś liczyć. Dlatego moje poglądy się zmieniły. Przypominam, że na Cichej nie chcemy budować obiektu na 12 tysięcy, tylko na 12 z możliwością rozbudowy do 16. Osiem, dziesięć tysięcy widzów na Śląskim nie będzie dobrze wyglądać - mówił. Dostał oklaski od kibiców.

Radny Ryszard Sadłoń ("Wspólny Chorzów") zwrócił się do fanów. - Klaszczcie dalej. Ryczcie na Smagorowicza... Podbeskidzie buduje stadion. Brakuje im 20 milionów. Będą mieć stadion na I ligę. Trzeba myśleć racjonalnie. Gdyby ten stadion miał być [mowa o nowej Cichej, przyp. red.], to już by był. Ja się gwizdów nie przestraszę - mówił Sadłoń.

- Wolę być na pustym Śląskim i oglądać zwycięski Ruch niż oglądać mecze w I lidze na rozgrzebanej Cichej. To nie Smagorowicz zaproponował 4 miliony miejskiej dotacji na Ruch. To moja propozycja. Bo silny Ruch jest dumą dla Chorzowa. Chcę jeździć na Lecha, Wisłą, Legię, a nie na Iławę czy Brzesko. Dziś nie głosuję za stadionem. Dziś głosuję za Ruchem w ekstraklasie! - zaznaczył Sadłoń.

- My nie zamykamy się na Śląski, ale mamy wątpliwości. Co się stanie z Cichą? Czy nie zostanie zrównana z ziemią? - zastanawiał się Kamil Dymek ze stowarzyszenia kibiców Ruchu Chorzów "Niebiescy". - Śląski to nie jest stadion typowo piłkarski. Nawet jeżeli przed meczami Ruchu na Śląskim będzie zawsze grał koncert Bon Jovi, a w ataku będzie grał Ibrahimović, to kibice Ruchu nie zapełnią tego giganta. Na wypełnionej po brzegi Cichej będzie atmosfera. Przyjdzie sponsor i to doceni. Ja chcę tam być! - mówił Dymek.

- Chciałoby się, jak największy stadion, ale wiedza, doświadczenie, frekwencja na stadionie przy Cichej w ostatnich latach dały odpowiedź, że Ruch potrzebuje stadionu na 12 tys. Powinniśmy być - myślę o mieście - odpowiedzialnymi za obiekt. Za klub odpowiedzialny jest właściciel. Tymczasem zadłużenie Ruchu wciąż rośnie. Klub ma 30 milionów straty. My mamy zapewnić drużynie miejsce do grania. Zmienią się przepisy licencyjne. Jeżeli nie rozpoczniemy prac na Cichej, to nie będzie taryfy ulgowej - mówił prezydent Kotala.

Jego słowa nie przekonały radnych. Ostatecznie trzynastu było za poprawką w budżecie (zakładającą, że na Cichej nowy stadion nie powstanie), a jedenastu przeciwko. Głosowanie nad budżetem było już bardziej jednomyślne. Za nowym budżetem: 11 głosów, przeciw - 0, wstrzymało się - 5.

- Zaaprobowalibyśmy obie decyzje w sprawie lokalizacji miejsca, gdzie grałby Ruch. Cieszymy się, że miasto zainwestuje w klub 4 mln zł. To oznacza łatwiejsze rozmowy z Komisją Licencyjną - mówi Donata Chruściel, rzeczniczka prasowa Ruchu.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>