Zimowe transfery Ruchu Chorzów. "Nie będziemy się napalać"

PRZEGLĄD PRASY. - Musimy zdawać sobie sprawę z realiów, w których się obracamy. Nadal obowiązuje nas zakaz transferowy, a my ściśle przestrzegamy programu naprawczego - mówi "Sportowi" wiceprezes Ruchu Chorzów Mirosław Mosór.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Przypomnijmy, że z powodu pogorszenia sytuacji finansowej chorzowskiego klubu w ubiegłym miesiącu PZPN - oprócz ukarania zakazem transferowym - zaostrzył także kwotę limitu rejestracji zawodników z tytułu wszystkich wynagrodzeń z 15 tys. zł do 5 tys. zł brutto miesięcznie.

To jednak wcale nie oznacza, że nie ma chętnych do gry w Ruchu. - Jest dokładnie odwrotnie! - zapewnia prezes niebieskich Dariusz Smagorowicz. - Mamy sporo ofert od menedżerów, jest wielu doświadczonych zawodników z nazwiskami, którzy wiedzą, że można się u nas pokazać. Jesteśmy idealnym miejscem do promocji - podkreśla.

- W tym okienku transferowych nie będziemy się napalać - zaznacza Mosór, który dodaje, że Ruch szuka napastnika, środkowego pomocnika i bocznych obrońców (zwłaszcza lewego).

Więcej w sobotnim "Sporcie".

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Co jest najmniej prawdopodobne w 2014 roku:
Więcej o: