Sport.pl

Piłkarz Ruchu Chorzów przypomina niecodzienne ważenie. "W Polsce to nie do pomyślenia"

Piłkarzy Ruchu Chorzów czeka w środę kontrola wagi. W czasie trzech tygodni urlopu mogli przybrać najwyżej kilogram.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Facebooku. Czy już nas polubiłeś? >>

Jan Kocian, trener niebieskich, przed przerwą urlopową przypominał swoim piłkarzom, żeby nie przejadali się przy świątecznych stołach. Podczas środowego ważenia okaże się, czy piłkarze wzięli sobie słowa szkoleniowca do serca.

- Dopuszczam przekroczenie wagi o jeden kilogram. Gdy nadwaga będzie większa, to przyjdzie zapłacić karę. Ile? A to już tajemnica - uśmiecha się Jan Kocian, szkoleniowiec niebieskich. Kocian, były reprezentant Czechosłowacji, przypomina, że sprawdzanie wagi, to już od wielu lat norma. - Gdy byłem piłkarzem, to także musiałem się pilnować - dodaje.

Łukasz Surma, doświadczony pomocnik Ruchu, podkreśla, że profesjonalnemu piłkarzowi nie trzeba przypominać o tak oczywistym fakcie jak trzymanie wagi. - To podstawa. Jeżeli ktoś o tym zapomina, niezdrowo się odżywia, to przecież wyrządza krzywdę przede wszystkim sobie - mówi 37-letni zawodnik.

Surma przypomina, że gdy był piłkarzem austriackiej VfB Admira Wacker Modling, to sprawdzanie wagi miało niecodzienny przebieg. - Nie wystarczyło, że zawodnik sam sprawdził swoją wagę. Obok stał kolega z drużyny, który go kontrolował. W Polsce to jednak nie do pomyślenia - mówi.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Co jest najmniej prawdopodobne w 2014 roku:
Więcej o: