Sport.pl

Maciej Sadlok chce zaskoczyć trenera Ruchu Chorzów. Tego Jan Kocian się nie spodziewał

Maciej Sadlok, obrońca Ruchu Chorzów, który od ponad roku zmaga się z naroślą na stopie, pali się do gry.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Wychowanek Pasjonata Dankowice ostatni ligowy mecz rozegrał w grudniu 2012 roku. Piłkarz grał wtedy z naroślą na stopie, która utrudniała mu codzienną pracę w klubie. Po zakończeniu rundy Sadlok poddał się zabiegowi usunięcia narośli. Z pozoru błahy zabieg zamienił się w gehennę piłkarza. Sadlok kilka razy miał być blisko powrotu na boisku, ale rana wciąż się odnawiała. Teraz piłkarz podejmuje kolejną próbę.

Jan Kocian, trener Ruchu, był przekonany, że Sadlok będzie w styczniu trenował indywidualnie i w poniedziałek nie pojedzie na zgrupowanie w Kamieniu koło Rybnika.

Były obrońca reprezentacji Polski ma jednak inny plan.

- Maciej Sadlok zgodnie z zaleceniami lekarza prowadzącego, który wykonywał mu zabieg operacyjny, od przyszłego tygodnia, czyli obozu w Kamieniu, powinien wejść w pełny trening. Maciek trenował przez cały grudzień i pali się do gry - mówi Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta niebieskich.

Dobre informacje dotyczą też dwóch innych, kontuzjowanych jesienią graczy. - Adrian Mrowiec jest po zabiegu oczyszczania stawu kolanowego. Przeszedł pełną rehabilitację i wrócił do normalnych treningów. Artur Gieraga również jest już po pełnej rehabilitacji i po pierwszym zajęciach z zespołem jego zdrowie wygląda bardzo dobrze - dodaje Duś.

Z treningów jest natomiast wyłączony Marek Szyndrowski. - Ma zablokowany lewy staw biodrowy oraz kości miednicy. W jego przypadku najważniejsza jest regulacja i stabilizacja miednicy. Marek przez ostatni miesiąc był w treningu, rehabilitował się i musi to robić jeszcze przez kilka dni. W sobotę się określi, czy jest na 100 procent zdrowy i jedzie z nami na obóz, czy też dalej będzie dochodził do zdrowia w Chorzowie - wyjaśnia Duś. 

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Co jest najmniej prawdopodobne w 2014 roku:
Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]