Sport.pl

Dawny as Ruchu Chorzów: Niebieskim potrzebny jest napastnik. Ale nic na siłę

- Obecnym napastnikom niebieskich przydałaby się konkurencja. Zmiany na siłę nic jednak nie dadzą. Czasami warto poszukać rezerw w samej drużynie - mówi Jan Benigier, trzykrotny mistrz Polski w barwach Ruchu Chorzów.
Ruch Chorzów nie zakontraktował tej zimy jeszcze żadnego nowego zawodnika. Dyrektor klubu Mirosław Mosór stwierdził nawet, że może być i tak, że niebiescy w ogóle nie wzmocnią kadry. Czy taka transferowa wstrzemięźliwość może odbić się na jakości drużyny? Nie brakuje przecież trenerów, którzy uważają, że brak zmian rodzi marazm, a w konsekwencji porażki.

Wojciech Todur (na zdjęciu) rozmawia z Janem Benigierem.

Benigier (ur. 1950) występował w Ruchu Chorzów w latach 1972-83 z dwuletnią przerwą na grę w RFC Seresien (Belgia). Dla niebieskich rozegrał 229 ligowych meczów, strzelił 74 gole. Zdobył 3 razy mistrzostwo kraju i raz Puchar Polski. Obecnie jest wiceprzewodniczącym Wydziału Szkolenia w Śląskim Związku Piłki Nożnej. W dorobku ma też wicemistrzostwo olimpijskie (1976).

Wojciech Todur: Zganiłby pan Ruch za to, że nie kontraktuje nowych piłkarzy?

Jan Benigier: - W żadnym razie. Mnie irytują te kluby, gdzie co pół roku zwozi się ciężarówkami tabuny nowych graczy. Pal licho, gdy jest tak w najsłabszej drużynie ligi. Ale, kiedy dzieje się tak, gdy zespół grał na miarę swojego potencjału, to jednak mamy do czynienia z brakiem szacunku dla zawodników, którzy wykręcili ten wynik. To nic przyjemnego dla piłkarza zobaczyć na treningu trzech piłkarzy na jego pozycję. Nie dla każdego jest to pozytywna presja.

A jak było w pana czasach?

- Zmian w kadrze dokonywało się przede wszystkim po sezonie, czyli w czerwcu. Gdy tylko zobaczyłem w szatni napastnika, to wiedziałem, że moja przyszłość w Ruchu jest zagrożona. Na szczęście parę lat na Cichej spędziłem, parę goli strzeliłem, a i kilka sukcesów też mam na koncie... Teraz jednak czasy są inne. Kluby działają jak przedsiębiorstwa. Trudno zarzucić Ruchowi, że nie stawia na szkolenie młodzieży, ale jednak to nie to samo co przed laty. Każda legenda ma swój koniec... Szczególnie wtedy, gdy zapomina się o fundamentach, o ludziach, którzy budowali ten klub. Kult pieniądza niszczy piłkę. Źle się dzieje, gdy więcej do powiedzenia na temat klubu mają różnej maści menedżerowie, a nie osoby, które autentycznie kochają niebieski kolor.

Załóżmy jednak, że Ruch w końcu zdecyduje się na transfer. Nawet teraz na testach przebywa rosyjski obrońca Roland Gigołajew. Na jaką pozycję szukałby pan zawodnika?

- Do linii ataku! Grzegorz Kuświk, Mateusz Kwiatkowski, Maciej Jankowski... Z całym szacunkiem dla tych graczy, to jednak przydałaby im się konkurencja. Napastnik w drużynie to podstawa. Zapewniam jednak, że zmiany na siłę nic nie dadzą. Daleko trzeba szukać? Ruch za czasów trenera Jacka Zielińskiego to był zespół przegrany. Wydawało się, że to drużyna do wymiany. Tymczasem zmienił się trener i przyszły wyniki. Czasami warto poszukać rezerw w drużynie.

Czyli stabilizacja to również dobra rzecz?

- A pewnie, że tak. W ostatni weekend byłem na turnieju z reprezentacją Śląska z rocznika 2001. Mieliśmy jechać w szesnastu, ale, że zima w pełni, to choroby rozłożyły zespół. Pojechaliśmy w dwunastkę. Grać musieli wszyscy. Były obawy, czy wytrzymają, a tymczasem ta pewność, że są niezastąpieni, dodała im sił. Wygraliśmy wszystkie mecze. Nie straciliśmy nawet jednej bramki. Chłopak, który dotąd był rezerwowym, wchodził na boisko i ciągnął grę. Bo gra dla piłkarza jest najważniejsza. Po co ten Filip Starzyński [pomocnik Ruchu] pojechał z reprezentacją Polski na to zgrupowanie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich? Graliśmy tam dwa towarzyskie mecze. Trener nie dał mu szansy występu w żadnym z nich. To nawet na pięć minut gry nie było go stać? Przecież to jest śmieszne...

Chcesz współtworzyć nasz portal? Polub nas na Fejsie >>

Gdzie wiosną objawi się nowy, nieznany szerszej publice, rewelacyjny piłkarz:
Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
Komentarze (6)
Dawny as Ruchu Chorzów: Niebieskim potrzebny jest napastnik. Ale nic na siłę
Zaloguj się
  • kisch

    Oceniono 3 razy 3

    Masz coś pod kopułką nierównego , przypomnę ze mogę zebrać twoje obrazliwe posty i zobaczymy kto kogo :) a byłoby byłoby
    chcesz tego synku ?

  • domin1920

    Oceniono 2 razy 2

    m75 ..... PFka w drodze :))

  • kisch

    Oceniono 4 razy 2

    Misjonarz75, jak tak będziesz pie...ł w necie to ci PF zrobi drugi wjazd do rzici - tylko uważej :)

  • obek29

    Oceniono 1 raz -1

    Jr

  • misjonarz75

    Oceniono 4 razy -4

    zabrzmiało jak groźba... A wiesz gdzie z tym można iść?

  • misjonarz75

    Oceniono 9 razy -7

    tu potrzeba kibiców którzy mają mózg a nie prochy od PF :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX