Obrońca Ruchu Chorzów widział ten koszmar z boiska

Michał Helik, 18-letni obrońca Ruchu Chorzów, przyznaje, że miał duży respekt przed najbardziej doświadczonymi zawodnikami niebieskich. - Do takich piłkarskich profesorów, jakimi są Marcin Malinowski, Łukasz Surma czy Marek Zieńczuk, spokojnie mógłbym mówić przez ?pan?. Z szacunku dla ich sportowego dorobku - podkreśla.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Młody obrońca debiutował w Ekstraklasie jesienią. Początek miał koszmarny. Helik widział bowiem z boiska kompromitującą porażkę z Jagiellonią Białystok (0:6). Później było już tylko lepiej. Trener Jan Kocian pochwalił niedawno młokosa, że akurat u niego progres jest najbardziej widoczny.

Helik poszedł w ślady ojca, który również grał w Ruchu Chorzów. - Kilka razy znalazł się w meczowej kadrze, ale niestety, nigdy nie wystąpił w oficjalnym meczu. Jeździł z zespołem na obozy, grał w sparingach, ale debiutu się nie doczekał. Było to przed ostatnim mistrzostwem Ruchu [w 1989 roku - przyp. red.], w tej drużynie grał m.in. Waldemar Fornalik - opowiada.

18-latek jest wychowankiem UKS-u Oczko, która działa przy Szkole Podstawowej nr 21 w Chorzowie. Gra w niebieskich barwach jest dla Helika spełnieniem marzeń. - Jestem z Chorzowa, więc liczył się dla mnie tylko Ruch i zawsze pragnąłem, żeby zagrać w jego barwach w seniorskiej piłce - podkreśla.

Zawodnik oczywiście łączy profesjonalną karierę z edukacją. - Jestem uczniem Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Batorego w Chorzowie. Mam tam indywidualny tryb nauczania, bo wiadomo, że gra w klubie nie pozwala mi uczestniczyć w normalnych lekcjach w szkole. Staram się to jakoś godzić, ale nie jest łatwo. Uczę się samodzielnie w domu. Mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić do szczęśliwego końca, czyli do zdania matury - dodaje.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>