Sport.pl

Tak się bawią bramkarze Ruchu Chorzów. Pokonany stawia

Bartosz Soliński wciąż czeka na ligowy debiut w bramce Ruchu Chorzów. Kilka tygodni temu wydawało się, że piłkarz pożegna zespół z Cichej, ale ostatecznie wyjechał z drużyną na zgrupowanie w Turcji.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

22-latek dołączył do zespołu niebieskich latem minionego roku po okresie, który spędził na wypożyczeniu w Rozwoju Katowice. To właśnie w barwach drugoligowca Soliński popisał się interwencją, która zapewniła mu wielką popularność w Internecie.



- W ostatniej minucie udało mi się obronić serię strzałów. Choć, tak naprawdę, to obroniłem jeden, a dwa razy trafili we mnie - wspomina.

Soliński jest wychowankiem Rozwoju, a do Ruchu trafił w okresie nauki w gimnazjum. O miejsce między słupkami rywalizuje obecnie z Krzysztofem Kamińskim i Michałem Buchalikiem.

- Mamy teraz fajną ekipę z "Kamykiem" i "Buchalem". Dobrze się dogadujemy - zapewnia i opowiada o zabawie, która sprzyja integracji. - Najczęściej gramy w obijanie poprzeczki z linii pola karnego. Kiedyś spróbowaliśmy zagrać, zwyciężał ten, kto trafił trzy razy, a pokonany stawiał napój izotoniczny. Spodobało nam się - uśmiecha się Soliński, który zapewnia, że od zawsze chciał być bramkarzem.

- Może to się wydawać dziwne, bo każdy na początku chciał strzelać bramki. Mnie bardziej kręciło, żeby właśnie zatrzymać tego gościa, który chciał strzelić gola. Trening bramkarski podobał mi się od samego początku. Wielu to pewnie dziwi, że ktoś lubi się rzucać, robić przewroty - opowiada bramkarz, który studiuje również zarządzanie w sporcie na katowickim AWF-ie.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>



Więcej o: