Sport.pl

Rosjanin zagrał przeciwko Ukraińcom. Ruch Chorzów ma nowego piłkarza?

Ruch Chorzów, który przebywa na obozie w Turcji, przegrał w meczu kontrolnym w Karpatami Lwów.
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

W chorzowskim zespole zagrał Roland Gigołajew. Sobotni "Sport" poinformował, że jeżeli dojdzie do takiej sytuacji (tzn. rosyjski zawodnik wystąpi w którymś z dwóch zaplanowanych na weekend sparingów niebieskich), będzie to oznaczało, że 24-latek podpisał umowę z Ruchem.

Warto dodać, że śląski klub do tej pory w przerwie zimowej nie pozyskał żadnego piłkarza.

Ruch Chorzów - Karpaty Lwów 0:2 (0:1)

Ruch: Kamiński - Gieraga, Mrowiec (46. Helik), Sadlok (46. Szyndrowski), Gigołajew (88. Konczkowski) - Włodyka, Babiarz (46. Urbańczyk), Lipski (64. Starzyński), Mularczyk (64. Jankowski), Smektała - Kwiatkowski (64. Kuświk).

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

Więcej o:
Komentarze (1)
Rosjanin zagrał przeciwko Ukraińcom. Ruch Chorzów ma nowego piłkarza?
Zaloguj się
  • kisch

    Oceniono 6 razy 6

    – Chcieliśmy dać szansę wszystkim piłkarzom, zobaczyć ich w akcji. Początek meczu był dobry. Mieliśmy pod kontrolą piłkę i rywala. Później zaczęliśmy ją tracić, już na naszej połowie. Znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że musieliśmy się bronić. Nie utrzymywaliśmy piłki na połowie przeciwnika. Ciągle tylko defensywa. W końcówce pierwszej połowy poskutkowało to stratą bramki, której nie powinniśmy stracić. W drugiej połowie było już lepiej, a im bliżej końca meczu byliśmy coraz bliżej doprowadzenia do remisu, byliśmy lepsi. Grzegorz Kuświk miał dwie dobre sytuacje do strzelenia gola. Po kontrataku straciliśmy druga bramkę. Ponieśliśmy porażkę, ale trzeba też wyciągać z niej pozytywy. Dobrze zagrali Maciej Urbańczyk i Patryk Lipski. Mogliśmy zobaczyć wszystkich piłkarzy. Sprawdzić w jakiej są formie fizycznej i techniczno-taktycznej – mówił tuż po meczu Jan Kocian.

    Trener „Niebieskich” zapowiedział, że młodzież będzie dostawać kolejne okazje do gry.

    – Karpaty były silnym przeciwnikiem, ale nie możemy patrzeć na rywali. Patrzymy na siebie. Nie gramy w sparingach, aby osiągać dobre wyniki, ale by dawać okazję do gry wszystkim zawodnikom.

    Młodzież będzie dostawać kolejne szanse, jeszcze tu w Turcji. Nie można tylko trenować. Trzeba ich sprawdzać w warunkach meczowych, tam najwięcej się uczą. Najlepszym przykładem jest Daniel Dziwniel, który grał mnóstwo spotkań jesienią i u niego ten progres był największy. Młodzi muszą grać takie ciężkie mecz, aby szli w górę – powiedział Jan Kocian.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX