Sport.pl

Rzadkie hobby piłkarza Ruchu Chorzów. "Różne rzeczy się wtedy dzieją"

Grzegorz Kuświk, napastnik Ruchu Chorzów, ma za sobą najlepszą rundę w życiu. Czy wiosną będzie równie skuteczny?
Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

27-letni Kuświk pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego. W Ekstraklasie debiutował w barwach GKS-u Bełchatów, a od dwóch lat strzela dla Ruchu. Jesień miał najlepszą w karierze - w minionej rundzie zdobył siedem bramek.

- Nie nazywajmy tego karierą. W moim dotychczasowym dorobku rzeczywiście była to najlepsza runda. Z niecierpliwością czekam na początek rozgrywek. Mam nadzieję, że będę regularnie strzelał. Wiele dało mi przyjście trenera Jana Kociana. Jego podejście do mnie i treningi przypadły mi do gustu na tyle, że mogłem się pokazać na boisku z dobrej strony - mówi Kuświk.

Napastnik Ruchu jest znany również z tego, że zajmuje się hodowlą gołębi. - Zaczęło się to już w młodzieńczych latach. Gołębie były w mojej rodzinie od bardzo dawna. Hodował je mój dziadek, mój tata i teraz ja. Mam nadzieję, że mój syn też się tym zajmie - mówi.

Gdy Kuświk pracuje, to hodowlą zajmuje się właśnie jego dziadek. - Przez cały dzień jest coś do zrobienia. Od pojenia, karmienia, podawania odżywek, oblotów... po wywożenie gołębi dwa razy w tygodniu około 30-40 kilometrów od domu, żeby zrobiły sobie trening.

- Z oblotów i "wywózki" wracają wszystkie. Problem zaczyna się podczas dłuższych lotów. Różne rzeczy się wtedy dzieją. Wyłapują je ludzie, czasem gołąb może się zagubić albo padnie ofiarą jastrzębia - opowiada piłkarz niebieskich.

Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Więcej o: