Sport.pl

Niebieski sen wciąż trwa. Ruch Chorzów będzie bił się o medale?

Ruch Chorzów kontynuuje swój śmiały plan awansu do grupy mistrzowskiej Ekstraklasy. Gol Marka Zieńczuka przesądził o cennej wygranej niebieskich z Jagiellonią Białystok.
Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Jagiellonia Białystok kojarzy się kibicom Ruchu z kompromitacją, upokorzeniem, ale i... przełomem. Jesienią minionego roku - po 0:6 w Białymstoku - na Cichej na szczęście nikt nie wywiesił białej flagi.

To właśnie po tamtym meczu z drużyną pożegnał się trener Jacek Zieliński, który pracował z zespołem bez chemii i sukcesów.

Jan Kocian - następca Zielińskiego - podjął się misji, która z pozoru wyglądała na straceńczą. Panowała bowiem wtedy powszechna opinia, że Ruch gra słabo, bo taki ma potencjał. Ot, zespół, który do końca sezonu będzie zaciekle bił się o utrzymanie w lidze. Słowacki szkoleniowiec był jednak innego zdania. Kocian nie myślał o przeszłości i potencjale. Po prostu zabrał się za budowę drużyny.

Ku wielkiemu zaskoczeniu niebiescy zakończyli jesień na wysokiej piątej pozycji. Rana po jesiennym upokorzeniu w Białymstoku jednak została...

Niebiescy zaczęli mecz z Jagiellonią w tempie na rekord świata. Ruch chciał szybko zacząć wyrównywanie rachunków. Niemal co chwilę kotłowało się przed nosem Jakuba Słowika, bramkarza Jagiellonii, ale brakowało zimnej krwi, precyzji, piłkarza, który podniósłby wyżej głowę i przymierzył do siatki.

Słowik spocił się dopiero po akcji Macieja Jankowskiego, który wyłożył piłkę na piąty metr do Grzegorz Kuświka. Napastnik Ruchu był jednak tak mocno naciskany przez obrońcę, że stracił równowagę i zamiast oddać mocny strzał, ledwie zmienił kierunek piłki.

Jagiellonia zaczęła sennie i właściwie do końca pierwszej połowy już się nie obudziła. Jeden strzał Quintany - niecelne uderzenie z rzutu wolnego - było całym kapitałem drużyny z Białegostoku.

Kibice Ruchu komentowali w przerwie, że inauguracja rundy wiosennej zazwyczaj wypada w wykonaniu niebieskich blado. Rok temu chorzowianie zaczęli rundę od koszmarnego 0:4 z Lechem Poznań.

W 2012 roku było już jednak zdecydowanie lepiej - remis (1:1) ze Śląskiem Wrocław, po którym piłkarze z Chorzowa czuli się skrzywdzeni przez sędziego. Jak się z czasem okazało, było to starcie przyszłego mistrza z wicemistrzem Polski...

Ruch ma opinię klubu, który odważnie stawia na młodzież, ale jednak wciąż trudno wyobrazić sobie zespół z Cichej bez takich weteranów jak Marcin Malinowski, Marek Zieńczyk, czy Łukasz Surma.

W meczu z Jagiellonią sprawy wziął w swoje ręce właśnie Zieńczuk, który w swoim 333. ligowym meczu strzelił 70. bramkę na boiskach Ekstraklasy.

36-letni pomocnik pięknie kropnął z rzutu wolnego. Słowik zostawił za dużo miejsca przy słupku, a precyzyjnie uderzona piłka zatoczyła łuk nad dwuosobowym murem i wpadła do siatki. Idealne uderzenie w krótki róg!

Stracony gol w końcu zmusił zespół gości do pracy. Jagiellonia osiągnęła przewagę, a Ruch zbyt często sprawiał wrażenie drużyny, którą satysfakcjonuje skromne prowadzenie. Najbliższy zdobycia wyrównującego gola był Rafał Grzyb, który z kilkunastu metrów przestrzelił nad poprzeczką.

Dzięki wygranej zespół z Cichej awansował na czwarte (przed meczem Lecha) miejsce w tabeli Ekstraklasy. Sześć goli nie padło, ale za to Ruch ma już sześć punktów przewagi nad Jagiellonią.

Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Zieńczuk (57. z rzutu wolnego)

Ruch: Buchalik - Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk Ż, Dziwniel - Kowalski (72. Smektała), Surma , Starzyński, Jankowski, Zieńczuk (90. Włodyka) - Kuświk (90. Babiarz)

Jagiellonia: Słowik - Modelski, Ukah, Pazdan Ż, Tosik (79. Piątkowski) - Rajalakso, Perovuo (71. Dźwigała), Quintana, Grzyb, Plizga (46.Savalnieks) - Balaj

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 5 500

Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>

Więcej o:
Komentarze (3)
Niebieski sen wciąż trwa. Ruch Chorzów będzie bił się o medale?
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 8 razy -4

    Bedzie powtorka z rozrywki? 0:5, 0:7 (Pilzno sie klania)

  • ttoorroo05

    Oceniono 8 razy -4

    Bedzie powtorka z rozrywki? 0:5, 0:7.(Pilzno sie klania)

  • paparazzi36

    Oceniono 8 razy 6

    jakieś ścierwo siedziało dziś dwa rzędy niżej mnie. mam nadzieję że słyszał nasze docinki pan Hase. Czerwone miał uszy pan Hase .Zapraszamy znowu. Będzie powtórka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX