Sport.pl

Marcin Kikut wraca na Cichą. "To, co prezentował, było jedną wielką żenadą"

PRZEGLĄD PRASY. Piątkowy mecz Ruchu Chorzów z Widzewem będzie też okazją, by chorzowskim kibicom przypomniał się Marcin Kikut - czytamy w "Sporcie".
Ruszyła nowa edycja Wygraj Ligę z pulą nagród 20 000 złotych »

Były reprezentant Polski pojawił się na Cichej latem 2012 roku. Zawodnik miał być solidnym wzmocnieniem Ruchu, ale na boisku bywało z tym różnie. 30-latek grał jednak poniżej oczekiwań i rozwiązał swoją umowę przed czasem.

Kikut narzekał potem na działaczy i klub. Mówił, że 90 procent wspomnień z okresu gry w Chorzowie będzie negatywnych. Te słowa dobrze zapamiętali kibice niebieskich, którzy nominowali go potem do tytułu "rozczarowania roku".

W rozmowie ze "Sportem" zawodnik przypomina, że nie dostał szansy powrotu do pierwszego zespołu po zmianie trenera. - Nie ma w tym nic zaskakującego. To, co prezentował, było jedną wielką żenadą. Kompletnie się nie nadawał. Podchodził do swoich obowiązków jak do współpracy ze swoimi menedżerami. Do dziś zresztą w sądzie toczą się przeciwko niemu sprawy o odszkodowanie - przekonuje Mariusz Klimek, były właściciel klubu z Cichej, a dziś doradca zarządu ds. sportowych.

Ekskluzywne materiały i ciekawostki o Ruchu Chorzów na Facebooku >>

Więcej o: