Osiem śrub i blacha w ręce napastnika Ruchu Chorzów

Napastnik Ruchu Chorzów Mateusz Kwiatkowski, który kilka dni temu doznał złamania obojczyka, liczy, że wróci do gry pod koniec sezonu.


Ruszyła nowa edycja Wygraj Ligę z pulą nagród 20 000 złotych >>

22-letni zawodnik doznał urazu w wyniku pechowego starcia podczas treningu. Diagnoza brzmiała złowieszczo: wieloodłamowe złamanie obojczyka. Operacja scalania uszkodzonej kości trwała około dwóch godzin. Lekarze połączyli pogruchotane kości blachą oraz ośmioma śrubami. - Dzięki tej metodzie o wiele szybciej wyleczę uraz. Dostałem też środki przeciwbólowe, bo jednak każdy ruch sprawia mi ból - mówi piłkarz.

Zawodnik planuje teraz kilka dni odpoczynku, a następnie chce rozpocząć rehabilitację.

- Dzięki reformie rozgrywek do końca sezonu jest jeszcze sporo czasu. Wierzę, że moja rehabilitacja będzie przebiegać bez problemów, wrócę do treningów i będę mógł pomóc kolegom na boisku jeszcze w tym sezonie - mówi Kwiatkowski, który w rundzie jesiennej rozegrał w lidze jedenaście spotkań, w których strzelił jednego gola (z Pogonią Szczecin 1:1). 

Na co stać w tym sezonie Ruch Chorzów? Podyskutuj na Facebooku >>

W jaki dzień najbardziej lubisz oglądać w telewizji mecze polskiej ekstraklasy?
Więcej o: