Sport.pl

To właśnie ten człowiek wymyślił Jana Kociana w Ruchu Chorzów. Dziś Słowak jest największym odkryciem polskiej ligi [WYWIAD]

- Przecież on nigdy nie narzeka. Słyszał Pan kiedyś, żeby zamartwiał się tym, że ze składu wypadł mu jeden czy drugi zawodnik? Żeby szukał tanich usprawiedliwień? Narzekał na organizację? Nie. On zawsze koncentruje się na pracy. Na drugim człowieku - charakteryzuje Jana Kociana Mariusz Klimek, były właściciel klubu z Cichej.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

Klimek powrócił do Ruchu jesienią ubiegłego roku, ale już w roli doradcy zarządu klubu do spraw sportowych. Jedną z jego pierwszych decyzji było zatrudnienie Jana Kociana, który po słabym początku sezonu zastąpił na trenerskiej ławce Jacka Zielińskiego. Ruch był wtedy murowanym kandydatem do walki o utrzymanie. Dziś niebiescy są na trzecim miejscu w tabeli ekstraklasy.

Wojciech Todur: Zewsząd płyną pochwały dla trenera Jana Kociana. To także dobre słowa dla Pana, bo to przecież Pan wymyślił i postawił na tego szkoleniowca

Mariusz Klimek: - To prawda. Gdy pojawiłem się na Cichej z tym pomysłem, to wiele osób nie dowierzało. "Ale kto to jest? Gdzie ty go znalazłeś?" - padały pytania. Generalnie za tymi pytaniami kryła się obawa - czy podoła? To było zasadne pytanie, bo przecież Ruch był wtedy na krawędzi. Zespół był rozbity po wysokiej porażce w Białymstoku (0:6). Piłkarze grali znacznie poniżej oczekiwań. Ja jednak nie miałem żadnych wątpliwości. Od początku wiedziałem, że Kocian to trafny wybór.

Skąd ta pewność?

- Nie oceniałem go tylko jako trenera, ale przede wszystkim jako człowieka. A proszę spojrzeć, jaki to jest człowiek... Przecież on nigdy nie narzeka. Słyszał Pan kiedyś, żeby zamartwiał się tym, że ze składu wypadł mu jeden czy drugi zawodnik? Żeby szukał tanich usprawiedliwień? Narzekał na organizację? Nie. On zawsze koncentruje się na pracy. Na drugim człowieku.

Miarą wielkości trenera jest to, jak traktują go piłkarze. W Chorzowie ta relacja jest oparta na wielkim szacunku.

A jaki jest jego pomysł na Ruch? Ale już na boisku.

- Gdy Kocian pojawił się na Cichej, to padło zdanie o "niemieckiej szkole". Niemieckich wzorcach. Ktoś mógł się wtedy obśmiać, bo przecież gdzie tam Ruchowi do Bundesligi. Tyle że nam chodziło o pewien przekaz. Jasny przekaz: gdzie na pierwszym miejscu jest praca, szacunek dla drugiego człowieka, taktyka, która odpowiada potencjałowi drużyny.



Trener Kocian miał dla zawodników właśnie taki prosty przekaz. Nie zagadał ich. Nie roztaczał śmiałych wizji. Jasno określił, czego oczekuje od drużyny. Dostosował taktykę do możliwości zawodników.

Oczywiście nie jest tak, że wszystko, co dzieje się na boisku, włożył w sztywne ramy. Nie. W Ruchu wciąż jest miejsce na improwizację. Odrobinę piłkarskiego szaleństwa. Nasz zespół to dziś dobrze zbilansowana, pewna swoich atutów drużyna.

Ruch stał się też na nowo zgranym zespołem...

- W przypadku Ruchu często powtarza się tezę, że siłą tego klubu zawsze była szatnia. Gdy zespół rozumiał się dobrze poza boiskiem, to wygrywał również i na nim. Gdy jesienią ubiegłego roku wróciłem do klubu, to szatnia nie była jednością. To był zbiór osób, które miały co prawda wspólny cel, ale nie działały tak, żeby go osiągnąć. Teraz patrzę na Ruch i widzę dobrze rozumiejący się zespół. Widzę złość po nieudanych zagraniach. Widzę wsparcie kolegów dla tego, któremu na boisku coś nie wyszło. To budujące.

I jak to się skończy?

- A żeby ja to wiedział... Nie wiem. Wszelkie plany, deklaracje są w sporcie nie na miejscu. Piłka jest okrutna i nieprzewidywalna. Weźmy nasz ostatni mecz z Widzewem. Prowadzimy 2:0, wszystko wydaje się być pod kontrolą. Nagle czerwona kartka dla Jakuba Kowalskiego, potem tracimy gola i robi się nerwówka. Gdyby Widzew zdobył wyrównującą bramkę, to jednak teraz nie rozmawialibyśmy w tak dobrych nastrojach.

Słyszę wokół, że Ruch jest już w mistrzowskiej ósemce. Nic z tych rzeczy. Wciąż brakuje nam do osiągnięcia tego celu trzech, może czterech punktów. Na razie jesteśmy w ósemce jedną nogą, ale poczekajmy jeszcze z otwieraniem szampanów.

Słyszałem na Cichej taką opinię, że jeżeli Ruch awansuje do ósemki, to powinien odpuścić walkę o medale, a skupić się na ogrywaniu młodzieży. Podpisałby się Pan pod takim pomysłem?

- To piłkarze wychodzą na boisko. To oni piszą historię. Ruch pnie się w górę tabeli i już ogrywa przy tym młodzież. Takich rzeczy nie ma co planować. To musi być naturalny proces.

Nie obawia się Pan, że po sezonie stracicie trenera Kociana? Już teraz pytają o niego bogatsze kluby.

- Pytać zawsze mogą. Trener Kocian ma ważny kontrakt, i to wcale nie do końca tego sezonu, a do następnego. Jestem realistą i zdaję sobie sprawę, że kiedyś przyjdzie nam się rozstać. Tyle że wiem też, że trener Kocian zostawi wtedy w Chorzowie zespół, który będzie gotowy do kolejnych wyzwań.

Gorące newsy i złośliwe komentarze. Dołącz do nas na Facebooku >>

W jaki dzień najbardziej lubisz oglądać w telewizji mecze polskiej ekstraklasy?
Więcej o:
Komentarze (10)
To właśnie ten człowiek wymyślił Jana Kociana w Ruchu Chorzów. Dziś Słowak jest największym odkryciem polskiej ligi [WYWIAD]
Zaloguj się
  • domin1920

    Oceniono 34 razy 30

    Janek Kocian KS Ruch !!
    Richat Wieczorek \G/ender Zabrze !!

    :)))))))))))))))

  • stroszek233

    Oceniono 19 razy 13

    domin zapomniałeś dodać:
    jeszcze w Zabrzu nie było W. a \G/ender już miał ćwierćwałka dyrdymałka a teraz jest zesrałka.
    te g=ównojady myślą ,że jakby "kamizelka" została w ich komuszym pustym klubiku to mieli by majstra. Sezon wcześniej też nic nie osiągnął. To pajace teraz wyżywają się na Richacie.
    Przychodzi wiosna i dobre czasy zesra się \G/ender zawsze na końcu ekstraklasy.

  • domin1920

    Oceniono 18 razy 12

    donjuan wam wystarczy Richat na długie lata ! King będzie Kingiem i nie będzie juz brudził swojego nazwiska tym syfem z miasta na Z.

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 8 razy -2

    a hipokryta domin będzie hipokrytą dominem...a Wieczorek u mnie zawsze był "persona non grata"....

  • waldek_king

    Oceniono 10 razy -6

    i znowu problem, no bo jak rumcajs taki dobry to go zaraz z biednego śmierdzielowa zawiną a wtedy znowu będzie strumień śmierdzących łez po batorym płynął jak po waldku któremu już pomnik stawiano, jeszcze się ku rwy sezon nie skończył, zobaczymy kto będzie kwiczał na koniec rozgrywek brudne UBeckie świnie !

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 18 razy -14

    to teraz może Fornalik spokojnie przyjść do Górnika....i porównamy kto jest lepszy...Panie Lewandowski skończ Pan dukać jakieś wywiady, tylko negocjuj Pan z Fornalikiem!!!

  • xxxxxdonjuanxxxxx

    Oceniono 24 razy -18

    proszę jak szybko wymieniono uwielbianie Formalika na Kociana....hipokryci z miasta Chorzów...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX