Prezes Ruchu Chorzów: "Byliśmy w ekstazie, ale zabrano nam narkotyk"

Ruch Chorzów po sześciu wygranych z rzędu wpadł w dołek i przegrał dwa kolejne ligowe spotkania. - Nie ma powodów do obaw. Ruch będzie jeszcze wygrywał - zapewnia Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich.
Ruch Chorzów powalczy o europejskie puchary? Podyskutuj na Facebooku >>

Ruch wciąż zalicza się do ścisłej ligowej czołówki. Chorzowianie tracą tylko jeden punkt do trzeciej Wisły Kraków, a trzy do drugiego w tabeli Ekstraklasy Lecha Poznań. - Gdyby podczas zimowych przygotowań w Turcji ktoś powiedział kibicowi Ruchu, że taki będzie dorobek jego drużyny na finiszu sezonu zasadniczego, to chyba każdy brałby go w ciemno. Potem jednak przyszła fantastyczna seria zwycięstw i większość przyzwyczaiła się, że tak będzie już zawsze. Schodzenie na ziemią zawsze jest bolesne - mówi prezes niebieskich.



Smagorowicz barwnie opisuje, to, co działo się z Ruchem na początku rundy rewanżowej. - Zwycięstwa są jak narkotyk, więc wszyscy żyliśmy, jak w ekstazie. Każde uzależnienie ma jednak to do siebie, że gdy go zabraknie, to człowiek się męczy. No i teraz właśnie się męczymy. Znowu chcemy doświadczyć tego niesamowitego uczucia - radości po wygranej. I to wróci. Wierzę, że już podczas piątkowego spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Przed kibicami Ruchu jeszcze wiele ciekawych spotkań w grupie mistrzowskiej. Jestem pewny, że dostarczymy naszym sympatykom wielu pozytywnych emocji - dodaje.

Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów >>

Więcej o: