Prezes Ruchu Chorzów: Stadion Śląski to będzie nasza niesamowita broń!

Ruch Chorzów postawił na Stadion Śląski, którego data ponownego otwarcia wciąż jest odkładana. Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich, podkreśla, że Ruch potrzebuje do rozwoju nowej areny. - Na Cichej jesteśmy jak dąb w doniczce - mówi.
Z Dariuszem Smagorowiczem spotykam się na Stadionie Śląskim. Prezes Ruchu właśnie zakończył spotkanie z Jarosławem Antoniakiem, prezesem samorządowej spółki "Stadion Śląski". Tego dnia czekała go jeszcze rozmowa z Markiem Szczerbowskim, dyrektorem obiektu.

Wojciech Todur: Często można pana tutaj spotkać?

Dariusz Smagorowicz: Bardzo często. Jeżeli w przyszłości Stadion Śląski ma być domem Ruchu, to nie mogę czerpać informacji na temat jego przebudowy z mediów. Muszę je mieć z pierwszej ręki.

Po tych spotkaniach pana optymizm dotyczący rychłej przeprowadzki Ruchu na Śląski pewnie maleje?

- A dlaczego?

Nie tak dawno ogłoszono, że trzeba rozpisać na nowo przetarg na budowę dachu.

- Fakt. Takie informacje zawsze budzą niepokój. Boli mnie, gdy słyszę o kolejnych opóźnieniach. Budowa to trudny proces, ale jestem przekonany, że stadion powstanie i że jest to właściwa droga dla Ruchu. Na pewno nie jest tak, że jeżeli Ruch nie przeniesie się na Śląski w ciągu roku czy dwóch, to umrze. Dopingujemy jednak, żeby stało się to jak najszybciej.

Pańscy rozmówcy nie mają już pana dosyć?

- A to już ich trzeba o to zapytać. Wciąż ze mną rozmawiają, więc nie jest aż tak źle.

Zwolennicy przeprowadzki Ruchu na Stadion Śląski powtarzali, że tylko na tym obiekcie macie szanse na walkę o medale. Tymczasem dziś niedoceniany zespół z Chorzowa jest na podium ekstraklasy mimo gry na archaicznej Cichej.

- To na pewno nie jest przypadek. Tyle że ja chcę kierować klubem, który rok w rok będzie bił się o złoto. Na Cichej to się może zdarzyć, ale jednak incydentalnie. Żeby Ruch był silnym, stabilnym klubem, musi mieć arenę. Stadion, który zapewni mu przychody z dnia meczu. Śląski to będzie niesamowita broń w naszych rękach. I to na lata!

A jak Śląski nie powstanie?

- Powstanie... A wie pan, że wystarczy porozmawiać z byłymi piłkarzami czy trenerami Ruchu, żeby od nich usłyszeć "U nas zawsze było ciężko". Nawet świętej pamięci Jerzy Wyrobek tak często mówił. A ja się pytam - dlaczego tak jest? Odpowiedź jest prosta. Żeby móc wyhodować dąb, to trzeba dać mu teren i żyzną glebę. Ruch chce być dębem, a musi wzrastać w doniczce. Ruch odnosił największe sukcesy, gdy Chorzów był przemysłową potęgą na skalę Polski. Dziś to małe - jak na realia ekstraklasy - miasto ze 100 tysiącami mieszkańców. Z budżetem sięgającym 440 milionów złotych. To zbyt mało, żeby utrzymać Ruch w ekstraklasie, w jej czołówce. Musimy temu zaradzić i stąd pomysł ze Śląskim.

Stadion Śląski - jego przebudowa - to miał być również gwarant tego, że dostaniecie licencję na grę w ekstraklasie na Cichej. Czy to, że przebudowa Śląskiego stoi, może ściągnąć problemy na klub?

- Nie sądzę. Cicha rzeczywiście najlepsze lata ma już dawno za sobą, ale wymogi licencyjne wciąż spełnia. Standardy dotyczące stadionu, liczby krzesełek, jakości murawy czy szatni się nie zmieniają. Zmieniają się natomiast przepisy, które mają doprowadzić do tego, że na jakości zyska z czasem telewizyjna otoczka spotkania. Ma to związek także z tym, że Ekstraklasa planuje uruchomienie własnego kanału telewizyjnego i chce mieć wartościowy produkt. Więc Cicha wymogi spełni. Pewnie trzeba będzie ją przy tym poddać lekkiemu liftingowi. Tak jak wysłużoną łódkę przed kolejnym sezonem. Trochę podmalować, a w innym miejscu oczyścić z rdzy. Ale ta łódka jeszcze popłynie.



Jak długo musi jeszcze unosić się na wodzie?

- Przynajmniej do 2016 roku, bo o takiej dacie mówi się w teraz w kontekście oddania do użytku Stadionu Śląskiego.

Stadionu, którego chcecie być współgospodarzem?

- Możemy zapewnić na Śląskim codzienne życie, które co pewien czas będą dopełniały dużo większe, świąteczne imprezy. Stąd i moja ciągła obecność na tym obiekcie. Ruch też może przecież podpowiedzieć projektantom i wykonawcom, na co trzeba zwrócić uwagę, żeby w przyszłości obiekt bez problemu spełniał wymogi ekstraklasy czy te dotyczące organizacji spotkań w europejskich pucharach. To są szczegóły, które bywają kosztowne. W takiej sytuacji warto mieć za partnera Ruch, który co nieco podpowie. 

Jesteś kibicem niebieskich? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Kto będzie w tabeli wyżej na koniec sezonu?