Franciszek Smuda nie spytał Burligi, czy obstawiał u "buka". "Nie było czasu"

Franciszek Smuda wierzy, że dzięki remisowi z Ruchem Chorzów jego Wisła wciąż ma szansę na zajęcie trzeciego miejsca w lidze.
Ćwierkamy dla was o sporcie na Śląsku >>

- Mecz nie stał na najwyższym poziomie. Było w nim za to dużo walki, bo każdy zespół chciał wygrać. Gdyby zwyciężył Ruch, to rozwiązałoby się wiele zagadek w czubie tabeli. Remis daje nam szansę skutecznej walki o trzecie miejsce w lidze - mówił Smuda.

Dziennikarze pytali też Smudę, czy rozmawiał z Łukaszem Burligą. "Przegląd Sportowy" ujawnił, że obrońca Wisły obstawiał wyniki w punkcie bukmacherskim. - Nie było czasu na rozmowę. Nie w dniu meczu, gdy dzieje się tak wiele. Tę sprawę na pewno poruszymy w klubie we wtorek. Na początek musimy się dowiedzieć, czy to, o czym piszą media, jest prawdą. Burliga mógł przecież być w punkcie, ale żadnych decyzji nie podejmować... - mówił Smuda.

Kto będzie w tabeli wyżej na koniec sezonu?
Więcej o: