Sądny tydzień Ruchu Chorzów. Rewelacja rozgrywek chce do Europy

Ruch Chorzów walczy o miejsce na podium, ale wciąż nie ma pewności, że będzie reprezentował Polskę w eliminacjach Ligi Europy.
Niech w Chorzowie stanie ławeczka Gerarda Cieślika. Poprzyj akcję na fejsie >>

Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek niebiescy są bardzo bliscy wywalczenia brązowego medalu mistrzostw Polski. Stanie się tak na pewno, jeżeli w meczach z Lechem Poznań (środa) i Pogonią Szczecin (niedziela) wywalczą jeden punkt. Na potknięcie Ruchu czekają jeszcze Górnik Zabrze i Lechia Gdańsk, które także mogą jeszcze awansować na najniższy stopień podium.

Na dziś pewne udziału w europejskich rozgrywkach są Legia Warszawa (eliminacje Ligi Mistrzów) oraz Lecha Poznań i Zawisza Bydgoszcz (eliminacje Ligi Europy).

Ruch walczy o przepustkę nie tylko na boisku, ale i przed Komisją Licencyjną. To gremium uznało bowiem w pierwszej instancji, że niebiescy nie otrzymają licencji na rywalizację w europejskich pucharach w sezonie 2014/15.

Odmowa wiązała się z tym, że klub z Cichej nie złożył prognoz i informacji dotyczących źródeł finansowania Ruchu w najbliższych miesiącach. Niebiescy z czasem uporali się z tym problemem i złożyli niezbędne odwołanie. - W naszym odczuciu zrobiliśmy to, czego oczekiwała od nas Komisja. Teraz czekamy na pozytywny werdykt. Zależy nam na grze w europejskich rozgrywkach. W przeciwnym przypadku przecież w ogóle nie zawracalibyśmy tym sobie głowy. Zapewniono nas, że nasze odwołanie zostanie rozpatrzone jeszcze przed ostatnią kolejką Ekstraklasy - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich.

ŚLĄSK.SPORT.PL ćwierka na Twitterze. Obserwujesz? >>